43-letni Bjoerndalen urodził się w Drammen i wychował we wsi Simonstranda. Lokalna gazeta, wydawana od 1954 roku, śledzi jego karierę od pierwszego zwycięstwa w zawodach juniorów.

 

Redaktor naczelny Knut Brathen powiedział na antenie kanału telewizji TV2, że "decyzja nie była trudna, ponieważ opisujemy karierę naszego lokalnego bohatera już ponad 20 lat. Zapowiedział, że zakończy karierę podczas mistrzostw świata rozgrywanych właśnie w Oslo, lecz dochodzą do nas słuchy, że myśli o zimowych igrzyskach olimpijskich w 2018 roku, więc specjalnym numerem chcieliśmy go zmotywować".

 

"Jak nie będę zadowolony z codzienności, wrócę do biegania"

 

W czwartek Ole Einar Bjoerndalen potwierdził, że po zakończeniu trwającego sezonu Pucharu Świata zakończy sportową karierę. Jego decyzja jest nieodwołalna... na razie.

 

- To właściwy moment. Ale jak nie będę zadowolony z codzienności, wrócę do biegania - powiedział.

 

42-letni Bjoerndalen odniósł 95 zwycięstw w zawodach PŚ (94 w biathlonie i jedno w biegach narciarskich) i jest najbardziej utytułowanym biathlonistą w historii tej dyscypliny. Pierwszy raz na najwyższym stopniu podium stanął 20 lat temu.

 

- Powrót na trasę w przyszłym sezonie jest absolutnie wykluczony. W tym roku kończę karierę. Mam poczucie, że to jest odpowiedni moment. Ale kiedy się coś kończy, pojawia się w życiu wiele nowych sytuacji. Jeśli nie będę zadowolony, może znów zacznę biegać - powiedział Norweg w wywiadzie dla agencji DPA przed rozpoczęciem mistrzostw świata w Oslo-Holmenkollen (3-13 marca).

 

 Jeszcze tylko 20. złoto

 

Nie wszyscy jednak wierzą, że król odejdzie.

 

- Jestem przekonany, że będzie rywalizował dalej - ocenił czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli Francuz Martin Fourcade.

 

- Jeśli w Oslo zdobędzie medal mistrzostw świata, to możemy się go spodziewać na igrzyskach olimpijskich w 2018 roku" - uważa z kolei Niemka Magdalena Neuner.

 

Bjoerndalenowi zależy na zwycięstwie w przynajmniej jednej konkurencji MŚ, ponieważ byłby to jego 20. złoty medal.

 

- Kiedy mam dobry dzień, mam możliwości, żeby wygrać. Sprint jest moją mocną stroną, ale najwięcej rozrywki daje bieg ze startu wspólnego - jest jak Formuła 1. Medal w jednej z tych dwóch konkurencji byłby dla mnie czymś najpiękniejszym - przyznał Norweg.

 

Doświadczony zawodnik zapewnił, że biathlon wciąż sprawia mu wiele radości.

 

- Treningi to nie męka, tylko zabawa. Cały czas mam ogromną motywację i cele. Psychicznie czuję się bardzo młody. Jestem perfekcjonistą, co jest jednocześnie moją mocną i słabą stroną  - ocenił.

 

Bjoerndalen w swojej karierze zdobył osiem złotych medali olimpijskich, cztery srebrne i jeden brązowy. W mistrzostwach świata 19 razy stał na najwyższym podium oraz zdobył 12 srebrnych i dziewięć brązowych medali. Sześciokrotnie zwyciężył w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w biathlonie oraz 94 razy w zawodach indywidualnych, a także raz w imprezie PŚ w biegach narciarskich.

 

PAP