Airbus chce stworzyć śmigłowiec, który pobije kolejny rekord prędkości w swojej klasie. Poprzedni też należy do tej firmy i również powstał przy współpracy z polskimi inżynierami.

 

Tym razem  udział Polaków ma być jednak szerszy i obejmować poza obliczeniami teoretycznymi także projektowanie elementów i ich certyfikację. Polska część projektu to m.in. system napędowy powstającej maszyny. Jak obiecuje Airbus, niektóre komponenty powstaną w polskich zakładach, między innymi Asquini Polska w Lublinie.

Prace mają głównie odbywac się w łódzkim biurze konstrukcyjnym i Politechnice Łódzkiej, ale w grę wchodzą też inne ośrodki naukowo-techniczne i przemysłowe.

 

Nasz Dziennik