Premier Szydło powiedziała, że z ministrem spraw zagranicznych w ostatnich dniach rozmawia bardzo często. - Rozmawiamy o posiedzeniu Komisji Weneckiej, przygotowujemy nasze uwagi, które do projektu opinii będziemy przedkładać - zaznaczyła.


Wiceszef MSZ podkreślił, że rząd ma gotową odpowiedź na projekt opinii Komisji Weneckiej dotyczący Trybunału Konstytucyjnego, ale decyzja kiedy zostanie ona przesłana do Komisji i w jakim kształcie "zależy od rozwoju wydarzeń".


"To jest problem Komisji Weneckiej i Rady Europy"


Dziennikarze pytali też, czy Polska będzie chciała wyjaśnić, jak doszło do przecieku. - To jest problem Komisji Weneckiej i Rady Europy. Nie może dochodzić do sytuacji, że procedura, która zakłada zaufanie i poufność, nagle staje się przedmiotem burzliwej debaty publicznej. To kładzie się cieniem na standardy Rady Europy. Nas nie interesuje kto, co i jak. Nas interesuje, że ten incydent wywołał ogromne zamieszanie polityczne i nie sprzyja osiągnięciu celów, które wyznaczyła sobie Rada Europy, Komisja Wenecka i polski rząd - powiedział wiceminister spraw zagranicznych.


- W tej chwili nie ma warunków, żeby przeprocedować kwestie opinii w sposób właściwy, jaki chciałaby Komisja Wenecka i strona polska. Niewątpliwie autorzy przecieku mieli cele polityczne, bo wywołało to polityczną akcję - dodał.


"Mam nadzieję, że posiedzenie będzie merytoryczne, a nie polityczne"


W czwartek premier Beata Szydło wyraziła nadzieję, że Komisja Wenecka na posiedzeniu, na którym ma przyjąć opinię ws. Polski, będzie się odnosiła do swojego raportu i uwag rządu w sposób merytoryczny, a nie polityczny. - Tylko to jest warunkiem tego, żeby opinia, która zostanie wydana przez Komisję Wenecką, była rzeczywiście opinią, która odnosi się do meritum problemu prawnego, jakim jest w tej chwili kwestia zmian w TK - powiedziała.


- Posiedzenie Komisji Weneckiej jest 11 i 12 marca i to jest data, która jest terminem, do którego się odnoszę - powiedziała Szydło, pytana, co będzie, jak Komisja Wenecka nie zgodzi się na odłożenie o kwartał opinii nt. Polski, o co zabiega MSZ.


Premier oceniła, że źle się stało, iż projekt opinii został upubliczniony i wyciekł do mediów zanim został przesłany do polskiego rządu. Szydło uważa, że podważyło to wiarygodność Komisji Weneckiej.


Wyciek projektu opinii "niefortunny"


Wiceszef MSZ Aleksander Stępkowski zaproponował sekretarzowi generalnemu Rady Europy Thorbjoernowi Jaglandowi przełożenie terminu wydania opinii przez Komisję Wenecką ws. zmian dot. Trybunału Konstytucyjnego. Ma to związek z projektem opinii, który 27 lutego zacytowała "Gazeta Wyborcza". Jagland nazwał upublicznienie dokumentu "niefortunnym wydarzeniem". Wezwał by zaczekać na ostateczny raport.


Zdaniem ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego "działania Komisji Weneckiej, jeszcze przed konkluzjami jej pracy, zostały bez skrupułów wykorzystane do celów politycznych".

 

PAP