E-papierosy polecane są jako jedna z metod ułatwiających rzucenie palenia. Ich producenci przekonują też, że są mniej szkodliwe niż tradycyjne  papierosy. Jeszcze do niedawna nie było wiarygodnych badań, które by potwierdziły lub zaprzeczyły tym tezom.

 

"Destrukcyjne działanie"

 

Badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego przeprowadzili eksperyment na myszach, w którym gryzonie były przez godzinę poddawane działaniu oparów elektronicznego papierosa. Ekspozycję prowadzano 5 dni w tygodniu, przez 4 tygodnie.

 

Po eksperymencie u myszy zaobserwowano stany zapalne w drogach oddechowych i wyższe ciśnienie krwi o 10 proc.

 

- Badanie wykazało bardzo destrukcyjne działanie e-papierosów. Wiemy już, że wdychanie ogrzanych substancji chemicznych, zawierających składniki nikotyny, e-ciecz, propylen glikolu, nie może być dobre dla zdrowia. Jednak nasze badania potwierdzają coś więcej: codzienne  wdychanie dymu zwiększa ryzyko rozwijania się w układzie oddechowym stanów zapalnych pod różnymi postaciami - mówi dr Laura E. Crotty Alexander, główna autorka badań.

 

Coraz młodsi e-palacze

 

W USA w latach 2011-2013 trzykrotnie zwiększyła się liczba osób sięgających po e-papierosy. Co czwarty spośród miliona młodych amerykańskich użytkowników nie palił wcześniej tych tradycyjnych.

 

Korzystanie z elektronicznych papierosów przez studentów w 2013 r. oszacowano na 4,5 proc., zaś w 2014 r. liczba ta wzrosła do 13,4 proc. W szkołach średnich w roku 2013 używanie e-papierosów wynosiło 1,1 proc., w 2014 r. - 3.9 proc.

 

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już dwa lata temu wezwała rządy, by zakazały sprzedaż e-papierosów nieletnim. Stwierdziła też, że stwarzają one poważne zagrożenie dla młodzieży i kobiet w ciąży.

 

Kontakt z substancją wydzielaną przez e-papierosy ma też - według WHO - długoterminowe negatywne skutki dla rozwoju mózgu. Organizacja apelowała też, by nie palić ich w zamkniętych pomieszczeniach

 

Niebezpieczeństwo dotyczy też Polski. Od ubiegłego roku trwają prace nad zmianami przepisów i uregulowaniem rodzimego rynku wyrobów tytoniowych.

 

Journal of Molecular Medicine