Aby nie wzbudzać podejrzeń, w dokumentach celnych zadeklarowano, że kontenery zawierają "odzież używaną". W te mundury "można byłoby ubrać armię, która byłaby doskonale przygotowana do walk" - czytamy w oświadczeniu ministerstwa spraw wewnętrznych. Mundury ważyły pięć ton.

 

Otwarcie kontenerów było częścią operacji antyterrorystycznej z 7 lutego, gdy aresztowano siedmiu członków komórki dżihadystycznej, podejrzewanych o udzielanie logistycznego i finansowego wsparcia grupom terrorystycznym działającym w Syrii i Iraku.

 

W ramach operacji "zneutralizowano bardzo aktywną i skuteczną siatkę biznesową, której głównym celem było zaopatrywanie, utrzymywanie i wzmacnianie" struktur zbrojnych Państwa Islamskiego, poprzez stałe dostawy materiałów wojennych - dodano w oświadczeniu.


Aresztowani ukrywali swą działalność pod pozorem pomocy humanitarnej dla mieszkańców obszarów wojennych. W rzeczywistości dostarczali akcesoria wojskowe, pieniądze, sprzęt elektroniczny i transmisyjny, broń oraz materiały do produkcji bomb na tereny kontrolowane przez dżihadystów.

 

PAP