Apoptoza to zaprogramowany proces umierania komórki, ale czy warto czekać na ich śmierć? Naukowiec Jan van Deursen z kliniki Mayo uważa, że aby uniknąć wielu chorób bezpośrednio związanych z wiekiem, należy usunąć starzejące się komórki, które nie są w stanie się już mnożyć. Przekonuje, że dzięki opracowaniu skutecznej i systematycznej metody "pozbywania się" zbędnych komórek z organizmu już wkrótce możliwe będzie przedłużenie życia myszy aż dwukrotnie.

 

U ludzi będzie trudniej

 

Senescent cells (komórki starzejące się) występują praktycznie w całym organizmie, przez co są nie tylko trudne do zlokalizowania, ale także trudniej je usunąć. W ogniskach chorób związanych ze starzeniem (np. osteoporoza) gromadzą się w większej ilości. Nowe badania wykazały, że komórki te nie pełnią żadnej przydatnej funkcji w naszym organizmie, a jedynie odpowiadają za proces starzenia i związaną z tym śmierć.

 

Genetyczna modyfikacja sprawiła, że organizm myszy był w stanie produkować białko kaspazę i dzięki niemu mógł usuwać starzejące się komórki. Wytwarzanie kaspazy nie następuje samoczynnie. W celu jej produkcji trzeba podac lek. To on sprawia, że cały proces jest kontrolowany. Niestety, część starzejących komórek "chowa" się i przeżywa w organach, do których lek nie dociera.

 

Jedynym minusem tej terapii, jaki udało się zarejestrować, był fakt wolniejszego tempa gojenia się ran. Mimo to efekt badań jest spektakularny i daje nadzieję, że w niedalekiej przyszłości taki sposób oczyszczania organizmu ze starych komórek będzie dostępny również dla ludzi.

 

nature.com