W środę wyniki przeprowadzonych na swoim terenie w dniach 15-28 lutego konsultacji przedstawiła gmina Turawa. Przeciw powiększeniu miasta kosztem części obszaru tej gminy opowiedziało się blisko 98 proc. głosujących. Frekwencja wyniosła 52,7 proc.

 

Opole chce włączyć w swoje granice część należącego do gm. Turawa sołectwa Zawada, gdzie znajduje się centrum handlowe. Jak wyjaśnił na zwołanej w środę konferencji prasowej wójt Turawy Waldemar Kampa - gmina, mając takiego inwestora i zapewniony w związku z tym stały wpływ z tytułu podatków do budżetu, zainwestowała m.in. w infrastrukturę turystyczną wokół Jeziora Turawskiego i w kanalizację. Wyemitowano obligacje, które w ciągu najbliższych trzech lat gmina musi wykupić.

 

Kampa argumentował, że jeśli Opole włączy w swoje granice teren sołectwa Zawada z centrum handlowym i do budżetu gminy przestanie wpływać kwota 1,7 mln zł z tytułu podatków z tego terenu, będzie to "tragedia dla całej gminy". - Dlatego mam nadzieję, że głos naszych mieszkańców zostanie wysłuchany i że zwycięży samorząd i demokracja - dodał.

 

Prezydent: powiększenie miasta da Opolu możliwość rozwoju

 

Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski zapowiedział w ubiegłym roku, że chce włączyć w granice miasta tereny 13 sołectw (całych lub ich części) z 5 podopolskich gmin: Dąbrowy, Dobrzenia Wielkiego, Komprachcic, Prószkowa i Turawy. Dzięki temu miasto zyskałoby blisko 9,5 tys. mieszkańców (dziś liczy niespełna 120 tys.) i ponad 5,3 tys. ha. Zdaniem prezydenta dałoby to możliwość rozwoju Opola.

 

Propozycja prezydenta, poparta w listopadzie przez radę miasta, wzbudziła sprzeciw sąsiednich gmin. Ich mieszkańcy organizowali już w tej sprawie protesty, pikiety i blokady dróg.

 

Gminy przeciwne

 

W ostatnich dniach wyniki konsultacji społecznych przeprowadzonych na swoim terenie ogłosiły także - prócz Turawy - gminy: Komprachcice, Dąbrowa, Dobrzeń Wielki i Prószków. W Dobrzeniu Wielkim przeciw podziałowi gminy i włączeniu części jej terenów do Opola było 99,7 proc. głosujących; w gminie Dąbrowa przeciw zagłosowało 96 proc. biorących udział w konsultacjach; a w Prószkowie i Komprachcicach przeciw było niespełna 94 proc. głosujących.

 

Konsultacje zakończył już także powiat opolski, ale ich wyników jeszcze nie ogłoszono. W Opolu konsultacje zaczęły się 14 lutego i potrwają do 6 marca.

 

Będzie wniosek o poszerzenie granic

 

Prezydent Wiśniewski powiedział w środę, że miasto - mimo wyników konsultacji w gminach - przygotowuje i do końca marca złoży wniosek ws. poszerzenia granic. Uznał, że wynik głosowań w gminach to efekt tego, iż w ostatnich miesiącach zbudowano w nich obraz "Opola jako czarnej dziury i złodzieja, który chce zabrać nie wiadomo co". - Straszono zamykaniem szkół, przedszkoli, remiz i LZS-ów. Trudno więc dziwić się ludziom, że zagłosowali tak, jak zagłosowali - stwierdził Wiśniewski.

 

Dodał, że miasto w odpowiedzi przyjęło na ostatniej sesji rady miasta kontrakt społeczny, w którym Opole obiecało m.in. utrzymać szkoły i przedszkola na włączanych terenach, utrzymać i wspierać OSP i LZS-y oraz przekształcać sołectwa w rady dzielnic.

 

Wiśniewski zaznaczył też, że przeprowadzenie konsultacji jest niezbędne do złożenia wniosku o powiększenie granic, ale ich wynik "nie przesądza" w tej sprawie.

 

Zgodnie z procedurami po przeprowadzeniu konsultacji władze Opola złożą za pośrednictwem wojewody wniosek o zmianę granic miasta do ministra ds. administracji publicznej. Miasto ma na to czas do końca marca. Ostateczną decyzję podejmie Rada Ministrów w drodze rozporządzenia. Będzie miała na to czas do końca lipca. Ewentualna decyzja rządu o zmianie granic wejdzie w życie z początkiem kolejnego roku.

 

PAP