Arabia Saudyjska, Bahrajn, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman i Kuwejt podjęły decyzję z powodu "trwających wrogich aktów ze strony milicji Hezbollahu, które rekrutują młodych ludzi (w krajach Zatoki Perskiej), żeby przeprowadzać akty terroru" - oświadczył sekretarz generalny GCC Abdellatif Zajani.

 

Zagrożenie dla narodowego arabskiego bezpieczeństwa

 

- Nadużycia milicji Hezbollahu w krajach GCC, akty terroru i podżeganie do nich w Syrii, Jemenie i Iraku stanowią zagrożenie dla narodowego arabskiego bezpieczeństwa - podkreślił Zajani. Dodał, że w związku z decyzją o uznaniu Hezbollahu za organizację terrorystyczną "zostaną podjęte odpowiednie kroki, zgodnie z zasadami dotyczącymi walki antyterrorystycznej obowiązującymi w krajach GCC i zgodnie z międzynarodowym prawem".

 

Kraje Zatoki Perskiej oskarżyły także Hezbollah o przemyt broni i ładunków wybuchowych.

 

Hezbollah wspiera reżim prezydenta Baszara el-Asada

 

Decyzja zapadła w kontekście ostrych napięć między krajami Zatoki Perskiej a Hezbollahem, oskarżanym o współpracę z szyickim Iranem i ingerowanie w wewnętrzne sprawy krajów arabskich.

 

Sytuacja zaostrzyła się w związku z konfliktem w Syrii, gdzie Iran i Hezbollah wspierają reżim prezydenta Baszara el-Asada, z którym walczą rebelianci popierani m.in. przez Arabię Saudyjską.

 

W związku z udziałem Hezbollahu w wojnie w Syrii kraje Zatoki Perskiej nałożyły sankcje na członków Hezbollahu już w 2013 roku. Poszczególne kraje, m.in. Arabia Saudyjska, wcześniej uznały libańską organizację za terrorystyczną. Jednak, jak podkreślono, w środę podjęto decyzję kolektywnie.

 

PAP