Historię kota o imieniu Nuno opisywaliśmy w niedzielę. Ciało zwierzęcia zostało znalezione w sobotę na ul. Topolowej w Siedlcach. Jego odcięte przednie łapy leżały obok, a ogon sprawca wrzucił za płot. Kota znaleziono około 400 m od domu, w którym mieszka nastoletnia właścicielka zwierzęcia.

 

Z przeprowadzonej sekcji zwłok wynika, że kot, już po tym jak sprawca odciął mu ogon i łapy - jeszcze przez jakiś czas żył.

 

Sprawa wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami ulicy Topolowej w Siedlcach (woj. mazowieckie), na której najprawdopodobniej doszło do okrutnego czynu. Internauci zaangażowali się w poszukiwania sprawcy, niektóre osoby wyznaczyły nagrody pieniężne za wskazanie sprawcy. Internauci nie szczędzili też ostrych słów pod adresem osoby, która zabiła kota.

 

Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi kara do 2 lat więzienia. W przypadku znęcania się ze szczególnym okrucieństwem - to nawet 3 lata pozbawienia wolności.