Koncert, na który wstęp będzie wolny, odbędzie się w kompleksie sportowym Ciudad Deportiva. Trzy dni wcześniej historyczną wizytę na Kubie złoży prezydent USA Barack Obama.

 

"W czasie naszej długiej kariery graliśmy w wielu niezwykłych miejscach, ale koncert w Hawanie będzie niezapomnianym wydarzeniem dla nas i, mamy nadzieję, także dla wszystkich naszych przyjaciół na Kubie" - głosi oświadczeniu zespołu.

 

Występ, w ramach latynoamerykańskiego tournee, które miało zakończyć się 17 marca w Meksyku, będzie największym rockowym koncertem zagranym kiedykolwiek na Kubie - podał zespół.

 

Narzędzie "amerykańskiego imperializmu", "ideologiczna dewiacja"

 

Po rewolucji z 1959 roku muzyka rockowa na Kubie była zakazana jako narzędzie "amerykańskiego imperializmu". Stopniowo zaczęła być tolerowana, a nawet trafiła do państwowych mediów w ciągu ostatniego dziesięciolecia. Wraz ze złagodzeniem wielu restrykcji nałożonych wcześniej na zagraniczną muzykę, sztukę i literaturę kubański rząd stopniowo dopuszczał w ostatnich latach organizowanie dużych nieoficjalnych zgromadzeń. Koncert Stonesów bez wątpienia będzie jednym z największych takich zgromadzeń od kiedy Kuba zaczęła luzować ograniczenia w latach 90.

 

Największym muzycznym wydarzeniem na Kubie do tej pory był koncert kolumbijskiego piosenkarza Juanesa w 2009 roku. Ponad milion ludzi uczestniczyło w show zatytułowanym "Pokój bez granic" na hawańskim placu Rewolucji.

 

W grudniu 2014 roku prezydenci USA i Kuby ogłosili historyczne ocieplenie relacji po ponad 50 latach. W ramach normalizacji stosunków z Kubą Barack Obama odwiedzi wyspę w dniach 21-22 marca.

 

PAP