Na początku ceremonii na maszcie w centralnym miejscu pl. Piłsudskiego podniesiono na maszt biało-czerwoną flagę, która pozostanie tam na stałe.

 

- To wielki dzień, bo dziś wyraźnie widać, że Żołnierze Wyklęci żyją. Żyją dotąd, dopóki istnieje pamięć o nich, dopóki pamięta o nich Polska. Komuniści być może zabili wielu z nich, ale nie zdołali zamordować tego, co najważniejsze. Odebrali im życie, ale nie odebrali ducha, bo ich duch jest duchem ojczyzny - podkreślił prezydent.

 

Jak mówił, pamięć o tych bohaterach trwa, bo "jesteśmy dumnym narodem, który może się i przygiął, ale się nie złamał". - Jesteśmy jak trawa. Nawet jeżeli po nas przebiegną czy z zachodu na wschód, czy ze wschodu na zachód, podnosimy się, jesteśmy, trwamy - powiedział Duda.

 

"Duma polskiego narodu"

 

Duda przypomniał, że dzień pamięci został ustanowiony z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a uchwałę w tej sprawie przyjął Sejm. - To nie tylko kwestia instytucjonalna. To zasługa tych wszystkich, którzy tę pamięć w sercach przenieśli, odgrzebali, rozpalili - powiedział prezydent.

 

Zaznaczył, że kiedy mówimy o Żołnierzach Niezłomnych, którzy walczyli z bronią w ręku, musimy także pamiętać o ich rodzinach, które cierpiały prześladowania, a także o wszystkich, którzy wspierali ich pomocą.

 

Prezydent podkreślił, że Grób Nieznanego Żołnierza to miejsce "dumy polskiego narodu z jego bohaterów, obrońców, wszystkich tych, którzy polegli za ojczyznę, a wielu z nich nawet nie ma grobu". - Brakuje dziś w tym miejscu niezwykle ważnej tablicy, która na tym grobie musi się w najbliższym czasie znaleźć. To tablica upamiętniająca bohaterstwo Żołnierzy Niezłomnych. Tutaj czeka na nich miejsce - zaznaczył Duda.

 

- Z tego miejsca chcę głośno krzyknąć: Cześć i chwała bohaterom. Wieczna pamięć i chwała poległym. Ojczyzna, Polska dumna, niepodległa, suwerenna nigdy nie zapomni swoich najwierniejszych synów - zakończył swoje wystąpienie prezydent.

 

Apel Pamięci poświęcony Żołnierzom Niezłomnym

 

Warszawiacy, którzy mimo niskiej temperatury, wiatru i opadów śniegu przyszli na pl. Piłsudskiego, żywo reagowali na przemówienia, m.in. okrzykami "Cześć i chwała bohaterom", "Bóg, honor i ojczyzna". Przybywających na uroczystość - prezydenta i szefa MON przywitano oklaskami.

 

Przed Grobem Nieznanego Żołnierza przeprowadzono uroczystą zmianę wart, odczytano Apel Pamięci poświęcony Żołnierzom Niezłomnym, a na płycie Grobu zostały złożone kwiaty. W ceremonii uczestniczyli m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski oraz kilku ministrów na czele z wicepremierem Piotrem Glińskim. Byli też generałowie, kombatanci, harcerze i rekonstruktorzy.

 

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych został ustanowiony w 2011 r. w hołdzie członkom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego Państwa Polskiego przeciwstawili się sowieckiej agresji i reżimowi komunistycznemu. Data 1 marca upamiętnia rocznicę stracenia z rąk funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w więzieniu na Rakowieckiej kierownictwa IV Komendy Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość".

 

PAP