Odszkodowanie przyznano Willy'emu Buchelowi, który był w Nagasaki, gdy pod koniec II wojny światowej, 9 sierpnia 1945 roku, siły powietrzne USA przeprowadziły atak nuklearny.

 

Wymiar precedensowy

 

Były jeniec pozwał japońskie władze w maju ubiegłego roku, domagając się odszkodowania za poniesiony szkody moralne - poinformował jego prawnik Hidekazu Zaima. Prowadzona przez sąd mediacja zakończyła się porozumieniem i przyznaniem Buchelowi odszkodowania.

 

Adwokat zwrócił uwagę, że decyzja "ma wielkie znaczenie, gdyż sąd ocenił, iż prawo do odszkodowania mogą rościć sobie osoby spoza Japonii, które przeżyły zrzucenie bomby atomowej". Jest to pierwsza tego typu ugoda między japońskim rządem a byłym jeńcem wystawionym na promieniowanie - zaznaczył.

 

Buchel był przetrzymywany w obozie oddalonym 1,7 km od Nagasaki, gdzie bomba atomowa zabiła bezpośrednio 75 tys. ludzi. Zrzucona trzy dni wcześniej na Hiroszimę bomba atomowa uśmierciła 140 tys. ludzi. Trudno ściśle ustalić, ile ofiar śmiertelnych pociągnęły za sobą te ataki; łączną liczbę ofiar szacuje się na 275 tys. Do dziś jednak w Japonii umierają ludzie na skutek choroby popromiennej.

 

Do Holandii Buchel powrócił w roku 1950. Pomimo odczuwanych - jak twierdzi - skutków promieniowania, nie skorzystał z pełnego ubezpieczenia zdrowotnego, oferowanego Japończykom, którzy przeżyli wybuch.

 

Zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki zmusiło Japonię do podpisania bezwarunkowej kapitulacji.

 

PAP