W ocenie RPO Adama Bodnara więzienna służba zdrowia - finansowana z budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości - coraz częściej nie jest w stanie kompleksowo świadczyć swoich usług. Stąd - jak podnosi - coraz większa liczba przerw udzielanych skazanym ze względów zdrowotnych, również niebezpiecznym przestępcom.

 

"O tym, jak poważny to problem, świadczy nagłośniona przez media sprawa recydywisty, który dopuścił się gwałtu w trakcie przerwy w karze udzielonej mu w celu poddania się operacji okulistycznej w warunkach wolnościowych" - wskazał rzecznik.

 

Dotychczasowy system jest bardzo kosztowny

 

Aktualny system wymusza konwojowanie osadzonych do pozawięziennych podmiotów leczniczych, co z kolei prowadzi do pracy funkcjonariuszy Służby Więziennej w nadgodzinach i jest bardzo kosztowne. Według RPO rozważenia wymaga chociażby korzystanie z systemu dozoru elektronicznego na czas udzielonej przerwy w karze.

 

RPO poinformował, że w ub. roku otrzymał ponad tysiąc skarg na niewłaściwą opiekę medyczną w warunkach więziennej izolacji.

 

Jak zaznaczył, wypracowanie nowych rozwiązań mogłoby też przyczynić się do zmniejszenia liczby spraw przegranych przez Polskę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, z powodu niezagwarantowania osobom pozbawionym wolności świadczeń zdrowotnych na takim samym poziomie jak wszystkim obywatelom.

 

Międzyresortowy zespół ekspertów ds. opracowania nowego modelu opieki

 

RPO uważa, że istniejące problemy przemawiają za powołaniem międzyresortowego zespołu ekspertów, który opracuje nowy model funkcjonowania opieki medycznej dla osób pozbawionych wolności.

 

Kilka tygodni temu minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro informował o ustaleniach po zgwałceniu młodej kobiety w Zabrzu przez recydywistę Roberta K. Był on skazany na 13 lat więzienia za przestępstwa na tle seksualnym - dostał trzymiesięczną przerwę na operację okulistyczną. By ratować się, kobieta musiała w desperacji wyskoczyć rozebrana przez okno. K. zatrzymano wkrótce po gwałcie, postawiono zarzuty i aresztowano. Grożąca mu kara do 12 lat więzienia może być powiększona o połowę z powodu działania w warunkach recydywy.

 

MS proponuje, by groźny przestępca wychodzący na przepustkę lub na przerwę z zakładu karnego był objęty systemem monitoringu elektronicznego i by czuwał nad tym kurator sądowy. Gdyby zaś taka osoba musiała udać się do szpitala, byłaby konwojowana i na leczenie, i z powrotem do więzienia.

 

Resort proponuje zmiany

 

Ponadto Ziobro chce przyspieszyć prace nad zmianami w kodeksie karnym, m.in. by podwyższyć górną granicę kary za gwałt. Dziś jest to 12 lat więzienia - według ministra to "stanowczo za mało" - bo powinno to być 15 lat, z możliwością orzekania kary nawet do 25 lat więzienia, zwłaszcza za gwałty zbiorowe i ze szczególnym okrucieństwem.

 

Inną konsekwencją sprawy były dymisje szefów więzienia w Kluczborku, którzy dopuścili się w tej sprawie "poważnych nieprawidłowości". Zabieg medyczny powinno się przeprowadzić pod konwojem, a następnie przetransportować osadzonego z powrotem do zakładu karnego - uznał resort.

 

MS ma 30 dni na udzielenie odpowiedzi rzecznikowi.

 

PAP