Hamkało rozmowę z Bartoszem Kurkiem rozpoczęła od komentarza dotyczącego tegorocznej ceremonii rozdania Oscarów. Wszystkich najbardziej interesował długo oczekiwany Oscar dla Leonardo DiCaprio, który już pięciokrotnie starał się o statuetkę. - Ten Oscar był wymuszony na komisji, dobrze, że go dostał, szkoda, że nie wcześniej. Moim skromnym zdaniem bardziej należało mu się za "Wilka z Wolf Street". Komisja ma to do siebie, że lubi dawać takie spóźnione Oscary - powiedziała Hamkało.

 

- Widziałam "Big Short", który dostał nagrodę za scenariusz i rozumiem, dlaczego ją dostał, aczkolwiek według mnie "Pokój" miał fajny scenariusz przez niesztampowość w podejściu do tematu - dodała aktorka.

 

Hamkało zgodziła się z amerykańską Akademią Filmową, która nagrodziła "Mad Maxa" w sześciu kategoriah. - To jest słuszny wybór w kategoriach technicznych. Na pewno nie dałabym mu nagrody za najlepszy film, bo to film gatunkowy, ale charakteryzacja, scenografia, kostiumy, to zdecydowanie było crème de la crème. Te sześć Oscarów na pewno mu się należało - stwierdziła.

 

"Swoje filmy to zawsze trochę szok"

 

Hamkało opowiedziała także o produkcji, w której ostatnio wystąpiła. Chodzi o "7 rzeczy, których nie wiecie o facetach". Film trafił już do kin. - Pierwszy weekend za nami, jest wcześnie rano w poniedziałek, więc danych jeszcze nie ma, ale mam nadzieję, że ma się dobrze. Nie jest to film, który dostanie Oscara, ale można na niego pójść i dobrze się bawić - stwierdziła aktorka.

 

- W "7 rzeczach..." gram Zosię, czyli dziewczynę Pawła Domagały - powiedziała. - Zosia jest postacią, która jest w świeżym, bardzo radosnym oraz beztroskim związku i okazuje się, że ta beztroska może się niedługo skończyć, bo Zosia jest w ciąży. Wtedy wystawia swojego mężczyznę, który jest troszkę takim Piotrusiem Panem, na próbę. Ona nie chce, żeby on musiał zdawać ten egzamin z dojrzałości, ale jakoś ten ich związek tę próbę przechodzi - wyjaśniła.

 

Hamkało na koniec przyznała, że film widziała dopiero raz, ale uda się jeszcze na do kina, aby powtórnie go obejrzeć. - Zawsze chodzę na swoje filmy więcej niż jeden raz, bo zawsze za pierwszym razem to jest taki trochę szok - wyjawiła.

 

Już w kinach

 

Film "7 rzeczy, których nie wiecie o facetach" trafił do kin w piątek 26 lutego.

 

Ta nowa, polska produkcja. Jak mówi jeden z aktorów - Maciej Zakościelny - film ten ma też przesłanie. - Najważniejsza jest ta druga osoba - zauważa odtwórca jednej z głównych ról w nowej polskiej komedii romantycznej.

 

Film opowiada nie tylko o mężczyznach, ale również o kobietach. - Kobiety muszą być tolerancyjne, nie mogą zapomnieć o tym, że trzeba się starać, że nie można popaść w rutynę - stwierdziła jedna z gwiazd produkcji, Alicja Bachleda-Curuś.

 

Polsat News