Ekonomiści zwracają uwagę, że największym zagrożeniem dla tegorocznego wzrostu gospodarczego w Polsce może być wyhamowanie ożywienia w strefie euro. Wskazują, że wskaźniki koniunktury gospodarczej w Europie zaczęły wyraźnie pogarszać się na początku tego roku. Jeśli te tendencje będą kontynuowane - to ich zdaniem - może to zagrozić dalszemu wzrostowi popytu zagranicznego na polskie towary.


Z danych GUS wynika, że w czwartym kwartale 2015 r. PKB wyrównany sezonowo wzrósł realnie o 1,1 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 3,7 proc.


"W czwartym kwartale 2015 r. wzrost gospodarczy generowany był przez popyt krajowy. Tempo wzrostu popytu krajowego, w skali roku, wyniosło 4 proc." - podkreślił GUS.


500+ będzie sprzyjało wzrostowi konsumpcji


Analityk Banku Gospodarstwa Krajowego Piotr Dmitrowski zwrócił uwagę na stabilną strukturę. "Dane GUS nie przyniosły wielu niespodzianek. Najważniejsze komponenty PKB rosły w podobnym tempie co w poprzednich kwartałach" - ocenił. Zauważył, że na tempo konsumpcji pozytywnie wpływa "poprawa sytuacji na rynku pracy wzmocniona spadkami cen". "Dobra przy tym pozostaje perspektywa na pierwsze półrocze bieżącego roku. (...) Wzrostowi konsumpcji będzie sprzyjać wprowadzenie programu 500+" - podkreślił.


"Natomiast w przypadku inwestycji najciekawsze było to, czy widoczna w dwóch poprzednich kwartałach spadkowa tendencja dynamiki zostanie powstrzymana. (…) Jednak biorąc pod uwagę perspektywę kilku kwartałów, utrzymująca się stosunkowo niska dynamika inwestycji (niewiele przewyższająca tempo wzrostu PKB) może oznaczać zatrzymanie poprawy na rynku pracy i wolniejsze tempo wzrostu gospodarczego" - dodał Dmitrowski.


Wzrosła dynamika eksportu i importu


Według analityka BGK najbardziej od wyników z poprzedniego kwartału różniły się dane dotyczące dynamiki handlu zagranicznego. "Bardzo wyraźnie odbiła w górę zarówno dynamika eksportu, jak i importu. Obydwie ukształtowały się na poziomie przekraczającym 9 proc. rok do roku, co jest symptomem ożywienia gospodarczego. Niemniej wpływ salda obrotów z zagranicą jest neutralny dla wzrostu PKB" - zaznaczył.


Na solidny wzrost PKB w czwartym kwartale 2015 r. zwrócił też uwagę ekonomista BZ WBK Piotr Bielski. "Dane o PKB za czwarty kwartał 2015 roku były bliskie oczekiwań. Wzrost PKB wyniósł 3,9 proc. rok do roku, potwierdzając wstępny szacunek GUS opublikowany w połowie lutego" - podkreślił.


"Nasze prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego na 2016 r. pozostają bez zmian - dynamika PKB w całym roku ma szanse osiągnąć 3,5 proc., a jej głównym motorem będzie konsumpcja prywatna" - ocenił Bielski. Jego zdaniem największym ryzykiem dla wzrostu gospodarczego w Polsce wydaje się obecnie możliwość wyhamowania ożywienia w strefie euro.


Konsumpcja siłą napędową polskiej gospodarki


 Również główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek zauważyła, że w tym roku konsumpcja pozostanie "siłą napędową" polskiej gospodarki i to głównie dzięki niej możliwe jest przyspieszenie PKB w 2016 r. do 3,8 proc. z 3,6 proc. w 2015 r. "Czynnikiem ją wspierającym będzie program +Rodzina 500 plus+, w ramach którego budżety rodzin z dziećmi zasilone zostaną w tym roku kwotą ponad 17 mld zł, i która w większości przeznaczona zostanie najprawdopodobniej na bieżące wydatki" - oceniła.


PAP