Rzecznik HNC Salim al-Muslat powiedział, że HNC poskarży się ONZ oraz krajom wspierającym negocjacje pokojowe w sprawie konfliktu syryjskiego w związku z rosyjskimi nalotami w okolicach Aleppo oraz atakami Hezbollahu w pobliżu miasta Zabadani. Nie podał jednak żadnych szczegółów dotyczących ataków.

 

Również Rijad oskarżył Rosjan oraz syryjskie siły rządowe o naruszanie rozejmu. Minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej Adil ibn Ahmad ad-Dżubeir powiedział w niedzielę podczas wspólnej konferencji prasowej z przebywającym w Rijadzie szefem duńskiej dyplomacji Kristianem Jensenem, że saudyjskie władze omawiają tę kwestię z zagranicznymi partnerami.

 

Saudyjski minister dodał, że "jeśli Rosjanie oraz siły reżimowe nie będą respektować rozejmu, to trzeba będzie sięgnąć po plan B". - Nie ma w Syrii miejsca dla prezydenta Baszara el Asada - podkreślił.

 

Syryjskie ugrupowania zbrojne zobowiązały się do zawieszenia broni

 

Rosyjski ośrodek koordynacyjny w Syrii poinformował, że otrzymał od USA listę 69 zbrojnych syryjskich ugrupowań, które zaakceptowały warunki zawieszenia broni. Rosjanie podali też, że ich centrum otrzymało podobne deklaracje od 17 organizacji reprezentujących syryjską "umiarkowaną opozycję".

 

W sobotę jedno z ugrupowań syryjskiej opozycji informowało, że naruszono zawieszenie broni, gdy trzej bojownicy zginęli w ataku sił rządowych w prowincji Latakia. Kilka godzin później do ataku przyznało się w oświadczeniu Państwo Islamskie.

 

Źródła w syryjskiej armii podały tymczasem, że z pozycji rebeliantów dokonano ostrzału Damaszku. Zarzut ten powtórzyli w niedzielę Rosjanie.

 

Rozejm nie obejmuje ISIS ani al-Nusra

 

Od godz. 23 czasu polskiego w piątek w Syrii obowiązuje uzgodniony przez Rosję i USA rozejm. Są z niego wyłączone dżihadystyczne Państwo Islamskie oraz związany z Al-Kaidą Front al-Nusra, przeciw którym mają być kontynuowane ataki syryjskiej armii rządowej, rosyjskiego lotnictwa i dowodzonej przez USA koalicji.

 

W piątek Wysoki Komitet Negocjacyjny ogłosił, że prawie 100 ugrupowań rebelianckich zgodziło się respektować porozumienie. Także syryjski rząd oświadczył, że będzie go przestrzegał. Zastrzegł sobie jednak prawo do odpowiedzi na wszelkie ataki oraz poinformował, że Syria i jej rosyjski sojusznik nie zaprzestaną operacji bojowych przeciwko IS i al-Nusrze.

 

Według oficjalnych danych od początku syryjskiego konfliktu w marcu 2011 roku zginęło ponad 260 tys. osób, a kilka milionów Syryjczyków musiało uciekać z kraju przed wojną.

 

PAP