- Moim obowiązkiem i zadaniem jest dostosowanie się do decyzji wyborców i zapewnienie krajowi stabilnego rządu. Zamierzam się tym zająć z pełnym oddaniem - podkreślił premier.

 

Wcześniej w sobotę również wywodzący się z partii Fine Gael, obecny minister zdrowia, Leo Varadkar także mówił o porażce rządzących.

- Społeczeństwo jednoznacznie zdecydowało, że nie chce reelekcji tego rządu i zadało poważny cios mojemu ugrupowaniu oraz naszemu koalicjantowi - oświadczył Varadkar uważany za możliwego następcę premiera Endy Kenny’ego na stanowisku lidera Fine Gael.

 

Bez większości w parlamencie

 

Na podstawie wstępnych wyników można wnosić, że partia Fine Gael oraz Partia Pracy mogą liczyć na od 55 do 68 mandatów. Dla uzyskania większości parlamentarnej potrzebowałyby 80 mandatów.

 

W opinii agencji Reutera rząd premiera Kenny'ego jest ostatnią ofiarą coraz bardziej manifestowanej wśród wyborców w Europie niechęci wobec polityków głównego nurtu. "Rząd koalicyjny w Irlandii płaci teraz za program oszczędnościowy ostatnich lat", a także za to, że nie zdołał wytłumaczyć wyborcom, "dlaczego najbiedniejsi Irlandczycy nie są beneficjentami jednego z najwyższych wskaźników wzrostu w całej Europie" - zaznacza agencja.

 

Jedynym realnym scenariuszem byłaby koalicja partii Fine Gael oraz głównego ugrupowania opozycyjnego, centrowej Fianna Fail. Obie partie na przemian rządzą w Irlandii od 1932 roku. "Ale nawet koalicja obu tych ugrupowań nie zapewni 50 proc. w parlamencie" - podkreśla agencja Reutera.

 

Niezależni zyskują

 

Na partię Fianna Fail oddało głos 21,1 proc. uczestników głosowania. Na lewicową Sinn Fein - 16 proc. Obserwatorzy wskazują, że wielu wyborców oddało głos na kandydatów niezależnych i mniejsze partie, np. Zielonych.

 

Irlandczycy wybierali w piątek 158 deputowanych do izby niższej parlamentu Dail Eireann. Oficjalne liczenie głosów rozpoczęło się w sobotę o godz. 9 czasu miejscowego (10 w Polsce), wyniki z pierwszych okręgów (na 40) prawdopodobnie zostaną ogłoszone po południu. Ostateczne oficjalne wyniki spodziewane są najwcześniej w niedzielę.

 

PAP