Indyjska policja poinformowała, że do zdarzenia doszło w sobotni wieczór, gdy członkowie rodziny zebrali się w jednym ze swoich domów w mieście Thane, około 30 km od Bombaju.

 

- Mężczyzna podciął gardła obecnym w mieszkaniu członkom rodziny, w tym swoim rodzicom, a następnie powiesił się - powiedział agencji AFP rzecznik policji Gajanan Laxman Kabdule.

 

Przeżyła tylko siostra

 

Jedyną osobą, która przeżyła makabryczną zbrodnię, jest siostra napastnika. Gdy sąsiedzi usłyszeli jej krzyk, zadzwonili na policję. Po przyjeździe funkcjonariusze zabrali 21-letnią dziewczynę do szpitala.

 

- Wciąż nie mieliśmy możliwości z nią porozmawiać. Jest w ciężkim szoku, więc musimy uzbroić się w cierpliwość - dodał Kabdule.

 

Jak donoszą lokalne media, zamordowanie tak wielu członków rodziny było możliwe, ponieważ przed kolacją 35-letni Warekar dodał do niej silne środki uspokajające.

 

Inne źródła sugerują natomiast scenariusz, w którym mężczyzna mordował kolejne osoby, gdy te już spały.

 

Al Jazeera