Proponowane rozwiązania rozszerzają katalog przestępstw, za które cudzoziemców już teraz deportuje się z tego kraju. W listopadzie 2010 roku większością prawie 53 proc. głosów w referendum przyjęto okrojone rozwiązanie populistycznej Szwajcarskiej Partii Ludowej SVP. Wówczas zdecydowano o bezwarunkowym wydalaniu cudzoziemców prawomocnie skazanych za ciężkie przestępstwa. Posłowie zwlekali jednak prawie cztery lata z wprowadzeniem tych przepisów w życie.

 

Polityk SVP mówi o inwazji barbarzyńców

 

- Pięć lat temu nasza inicjatywa zyskała poparcie obywateli, mimo że wszystkie inne partie były jej przeciwne. Wówczas nastroje wokół imigrantów nie były takie jak dziś, gdy w telewizji widzimy ogromną inwazję barbarzyńców, którzy przelewają się przez naszą granicę albo słyszymy o molestowaniu kobiet w Kolonii. Ludzie chcą efektywnego mechanizmu wydalającego z kraju osoby, które źle postępują - powiedział Yves Nidegger, polityk SVP, która posiada około jednej trzeciej mandatów w szwajcarskim parlamencie. 

 

Propozycja SVP jest powszechnie uważana za sprzeczną z "fundamentalnymi zasadami" demokracji. Inicjatywy nie poparła żadna inna partia w Szwajcarii.

 

Projekt przewiduje m.in. automatyczne wydalenie każdego obcokrajowca skazanego za jedno poważne przestępstwo, jak gwałt lub morderstwo, bez prawa do odwołania się. Wydalenie będzie grozić za dwa drobniejsze przestępstwa i wykroczenia popełnione na przestrzeni ostatnich 10 lat - mowa o przekroczeniu dozwolonej prędkości, "lekkim uszkodzeniu ciała" czy udziale w bójce.

 

Polacy też będą deportowani

 

- Prawo umożliwiłoby wyrzucanie z kraju nawet tych obcokrajowców, którzy w Szwajcarii mieszkają od urodzenia, dotyczyłoby również obywateli Unii Europejskiej - powiedział Tomasz Lejman, reporter Polsat News.

 

Obcokrajowcy stanowią jedną czwartą 8-milionowej populacji kraju i aż 68 procent wszystkich więźniów. "Cudzoziemcy, którzy popełnili poważne przestępstwa i recydywiści, nie zasługują, by pozostawać na naszej ziemi" - podkreślają przedstawiciele SVP.

  

Sondaże: remis zwolenników i przeciwników

 

Według najnowszego sondażu głosy wyborców rozkładają się niemal po równo, z lekką przewagą przeciwników (49 proc.) nad zwolennikami (46 proc.). Liczbę niezdecydowanych szacuje się na 5 proc.

 

W referendum są jeszcze trzy inne pytania. Nasiloną dyskusję wzbudza zwłaszcza propozycja zmiany zapisów odnośnie małżeństwa w szwajcarskiej konstytucji. Szwajcarzy zadecydują dziś, czy dodać w niej zapis, że "każdy ma prawo do małżeństwa".

 

Dwa pozostałe pytania dotyczą spraw lokalnych.

 

Reuters, Polsat News, PAP, fot: PAP/EPA/gian ehrenzeller