- Do wypadku doszło po godzinie 11. Kierujący Toyota najpierw wjechał na Forda Transita, który zabezpieczał robotników pracujących na pasie zieleni, apotem uderzył w dwóch z nich. Kierowca był trzeźwy – opisuje komisarz Alicja Śledziona.

 

- Nie było mgły, ani oblodzenia na drodze. Pojazd służby drogowej był odpowiednio oznakowany – dodaje. Prawdopodobnie sprawca wypadku jechał po prostu za szybko.

 

Kierowcy muszą liczyć się z dużymi utrudnieniami ruchu na tej trasie. Zarówno w kierunku do jak i z Warszawy jada odbywa się jednym pasem.

 

Polsat News