- To bardzo ważny dzień. Dzień, w którym zabity został mój przyjaciel i towarzysz, jeden z przywódców opozycji - powiedział Michaił Kasjanow, lider partii Parnas, której Niemcow był współprzewodniczącym.

 

- Wyjaśnimy to zabójstwo do końca, znajdziemy organizatora, zleceniodawcę. Wyjaśnimy zabójstwo. Nie tak, jak nam proponują władze - dodał Kasjanow.

 

W Moskwie zebrali się uczestnicy marszu upamiętniającego Niemcowa; pochód ruszył ok. godz. 12 czasu polskiego. Władze stolicy nie wyraziły zgody na to, by marsz doszedł do Dużego Mostu Moskworeckiego, można tam jednak przychodzić indywidualnie. Mieszkańcy Moskwy od rana przynoszą kwiaty i świece. Jak zapowiadało radio Echo Moskwy, ludzie będą tam przepuszczani do symbolicznego miejsca pamięci w miejscu mordu na polityku.

 

Organizatorem pochodu jest opozycyjna Republikańska Partia Rosji-Partia Wolności Narodowej (Parnas), której Niemcow współprzewodniczył. Uczestnicy zebrali się koło stacji metra Czechowska. Trasa marszu prowadzi dalej bulwarami aż do Prospektu Akademika Sacharowa.

 

Przed rozpoczęciem marszu Echo Moskwy oceniło liczbę zgromadzonych osób przy stacji Czechowska na ok. 10 tys. osób, ale zastrzegło, że liczbę uczestników trudno oszacować. W tłumie było widać flagi partii Parnas i ruchu Solidarność, a także wiele rosyjskich flag państwowych. Przy niektórych proporcach są czarne żałobne wstążki. Ludzie przynieśli też na marsz zdjęcia Niemcowa.

 

W Jarosławiu odsłonięto w sobotę tablicę na ścianie domu, gdzie mieszkał Niemcow. Polityk był deputowanym do tamtejszej Rady Obwodowej. Napis na tablicy głosi: "tu mieszkał Borys Niemcow - rosyjski obywatel i patriota".

 

Akcje upamiętniające Niemcowa zapowiedziano na sobotę w wielu miastach Rosji. Dotąd odbyły się m.in. pikiety w Barnaule i Tomsku. W Kemerowie policja zatrzymała kilka osób uczestniczących w marszu, który nie miał zezwolenia władz.

 

PAP