- Dwóch złotych medali na jednych mistrzostwach globu jeszcze nie mieliśmy - podkreślił wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Chamera.

 

O ile Myszka był już w 2010 roku mistrzem świata, to Białecka na podium imprezy tej rangi jeszcze nie stała. W ubiegłym roku w Mondello na Sycylii została wicemistrzynią Europy.

 

Do sobotniego finałowego wyścigu w Ejlacie, przy bardzo słabym wietrze, startowała z pozycji liderki mając przewagę 11 punktów nad Holenderką Lilian de Geus. Zawodniczka Energa Sailing Team Poland dopłynęła do mety jako szósta i w klasyfikacji generalnej pozostała na pierwszej pozycji.

 

Inna polska zawodniczka Zofia Klepacka, brązowa medalistka londyńskich igrzysk i mistrzyni świata z 2007 roku, nie zdołała utrzymać trzeciej lokaty, jaką zajmowała przed startem do ostatniego wyścigu. Była w nim dziesiąta i ostatecznie uplasowała się tuż za podium. Przed nią na metę wpłynęła jej klubowa koleżanka Smektała, co dało jej dziewiątą pozycję w całych regatach.

 

W gronie mężczyzn Myszka był w sobotę dziewiąty, ale już dzień wcześniej cieszył się ze złotego medalu. Srebrny wywalczył Holender Dorian Van Rijsselberge, a brązowy jego rodak Kiran Badloe - obaj z identyczną liczbą punktów. Ostatni w stawce przypłynął mistrz Europy Paweł Tarnowski (SKŻ Ergo Hestia Sopot) i generalnie ukończył rywalizację na ósmym miejscu.

 

Dwudzieste trzecie zajął brązowy medalista igrzysk Londyn 2012 Przemysław Miarczyński (SKŻ), a 25. Radosław Furmański, który w kategorii młodzieżowej do 21 lat sklasyfikowany został na trzeciej pozycji, zaś na szóstej Maciej Kluszczyński (obaj DKŻ Dobrzyń).

 

PAP