Autor "Hobbita" i trylogii "Władca Pierścieni" był głęboko wierzącym katolikiem. On sam, brat i matka przeszli na katolicyzm po śmierci ojca pisarza. Wcześniej cała rodzina wyznawała anglikanizm. Dlatego pozostali członkowie rodu wyparli się Tolkienów. 

 

"Głównym celem konferencji jest spojrzenie na twórczość J.R.R. Tolkiena z perspektywy filozofii i teologii" - napisali organizatorzy spotkania zrzeszeni w Kole Naukowym Teologów KUL. Udział w wydarzeniu, które zaplanowano na dwa pierwsze dni marca, potwierdzili naukowcy nie tylko z KUL, ale m.in. i UMCS, Uniwersytetu Jagiellońskiego, University of Nottingham.

 

Rozważania naukowe na temat świata wartości w twórczości Tolkiena objąć mają m.in. źródła, inspiracje i analogie literackie, metodologię badań nad jego dziełami, a także odniesienia do Biblii w jego twórczości.

 

W ramach konferencji 2 marca o godz. 8 rano w kościele akademickim KUL jej uczestnicy mają się modlić o wyniesienie pisarza na ołtarze.

 

- Można odprawić mszę w intencji każdego. Większość z nas zna Tolkiena jako autora książek. Mało osób prześledziło jego inne dokonania - odpowiada polsatnews.pl Katarzyna Bojko z zespołu prasowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. - Dzięki Janowi Pawłowi II mamy tysiące ludzi na ołtarzach, których nikt by się nie spodziewał. Jedno zrobili, wypełnili w swoim życiu Boży plan, choć u każdego wyglądało to inaczej i nie zawsze były to duchowe "fajerwerki" - mówi ojciec Anicet Piotr Gruszczyński, doktorant KUL i jeden z pomysłodawców lubelskiej konferencji.

 

Tym, których zaskoczyła idea mszy świętej w intencji uznania Tolkiena świętym tłumaczy, że w tym przypadku "nie chodzi o dokonywanie licznych aktów religijnych, ale o solidne wypełnianie swego powołania". - Jan Paweł II mówił o tym bardzo często - dodaje duchowny.

 

Dowody świętości Tolkiena

 

Ojciec Gruszczyński przypomina, że w świadomości ludzi J. R. R. Tolkien, zmarły w 1973 roku, jest znany przede wszystkim jako autor bestselleru "Władca pierścieni", przeniesionego przed kilkunastu laty na wielki ekran, zaś autorzy literatury fantasy uważają go za swojego ojca.

 

- Mało kto jednak wie, iż ów Profesor Oksfordu był głęboko wierzącym katolikiem. Gdy przyjrzeć się jego biografii czy pisanym przez niego listom, wiara chrześcijańska ukazuje się jako spoiwo jego życia. Swoje pisarstwo pojmował jako wypełnianie powołania, które ludzkość otrzymała od Boga - być na Jego podobieństwo, tworzyć i oddawać w ten sposób mu chwałę - wyjaśnia doktorant KUL.

 

Duchowny dodaje, że w  jednym z listów Tolkien wprost napisał, że "Władca pierścieni" jest oczywiście zasadniczo "dziełem religijnym i katolickim". - Wielu czytelników książki Tolkiena sprawia wrażenie wypełnionych wiarą, choć nie ma w nich wprost wyrażonego elementu religijnego – wyjaśnia.

 

I to jest punkt zaczepienia dla postulatorów wyniesienia Tolkiena na ołtarze.

 

Nawrócenie Lewisa

 

Zdaniem o. Gruszczyńskiego proces beatyfikacyjny pisarza może się opierać na trzech filarach. Po pierwsze, na jego małżeństwie i życiu rodzinnym. Po drugie - pracy na uczelni.

 

- Był wspaniałym profesorem, umiejącym nie tylko przekazać wiedzę, ale i zaszczepić swym studentom miłość do tego, czym się zajmują - zauważa zakonnik.

 

Jako trzeci element wskazuje "cichą pracę apostolską" autora bestsellerów. -  To między innymi dzięki rozmowom z Tolkienem nawrócił się jego przyjaciel, C. S. Lewis, autor "Opowieści z Narnii" - podkreśla.

 

Samego procesu beatyfikacyjnego na razie nie ma. Jednak brytyjscy katolicy się o to starają. - Nic nie stoi na przeszkodzie, aby dołączyć się do nich choćby przez swoją modlitwę.  Stąd msza święta wpisana w program sympozjum - dodaje ojciec Anicet Piotr Gruszczyński.

 

polsatnews.pl