- Premier przypomniała rzecz najważniejszą, że jeżeli chcemy naprawić system podatkowy, to mamy mieć nowe prawo, a nie bełkot urzędniczy na temat jeszcze bardziej bełkotliwych przepisów – podkreślił prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów.

 

– Premier po stu dniach przypomina, że mamy mieć proste i czytelne prawo, podatki nie będą proste, ale prawo może być proste. Przestańmy wreszcie rządzić przy pomocy bełkotu – dodał profesor.


- Potrzeby finansowe w przyszłym roku na pewno wzrosną, w stosunku do tego roku - który był dość łatwy z różnych powodów - o kilkadziesiąt miliardów. Czy są to pieniądze do znalezienia w systemie podatkowym? Teoretycznie nie ma wątpliwości, że tak, bo wiemy,  znamy badania, które mówią, że teoretycznie powinno się z VAT-u ściągać o dziesiątki miliardów złotych więcej. Natomiast czy rzeczywiście uda się ściągnąć, żeby opowiedzieć coś o planach rządu, to musiałbym znać szczegóły - powiedział prof. Witold Orłowski, członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP.


"W systemie emerytalnym jest dziura"


- Nie ma cienia wątpliwości, że w systemie emerytalnym jest dziura. To, że mówimy o kwotach gigantycznych, to nie ma cienia wątpliwości. Nasz system emerytalny cały nie bilansuje się z różnych powodów, również tych tzw. przywilejów emerytalnych różnych grup. Część grup zawodowych dostaje więcej niż wpłaca do tego systemu, to powoduje, że brakuje, ale to nie jest jedyny powód. Wiele rzeczy się nawarstwiło w systemie emerytalnym – podkreślił prof. Orłowski.


"Ktokolwiek dotknie służby zdrowia - pada trupem"


- Największa taka tykająca bomba, może jeszcze nie widać tego, ale druga tykająca obok systemu emerytalnego, to służba zdrowia. To są kosmetyczne zmiany, czy NFZ czy nie. W ten sposób się nie zmieni. Wszyscy omijają służbę zdrowia szerokim łukiem, po doświadczeniu rządu Jerzego Buzka to się stało, przekonanie, że ktokolwiek dotknie służby zdrowia - pada trupem - zauważył prof. Orłowski


- Struktura zarządcza, ta cała czapa. Minister jest czapą nad szefem NFZ. Czy to jest mądry pomysł? Zgódźmy się, że nie. To jest gorący kartofel, który wszyscy sobie podrzucają, nie chcąc się nim zajmować. Ten stan rzeczy ma wielu obrońców. Najważniejsze, że rząd odważył się postawić tę sprawę, że to jest problem naprawdę poważny i to nie tylko polityka, chociaż to zawsze będzie polityka, ale czy merytorycznie mamy wizję? Ja się obawiam, że nie mamy wizji – powiedział o zmianach w służbie zdrowia prof. Modzelewski.