Czteropokoleniowa rodzina Synytsia przyjechała do Polski z Ukrainy, gdy tam wybuchła wojna. Miejscowość, w której mieszkali stała się właściwie granicą frontu, a ich dom został zniszczony i rozkradziony. - Nasze życie było zagrożone, dlatego byliśmy zmuszeni zostawić Ukrainę i przyjechać do Polski. Wyjechaliśmy. Zostawiliśmy wszystko. Nic nie zdołaliśmy zabrać ze sobą - mówi Valerii Synytsia.

 

Jego rodzina złożyła w polskim urzędzie wniosek o nadanie statusu uchodźcy. Dostała odmowę. Urzędnicy twierdzą bowiem, że na Ukrainie nie mamy do czynienia z wojną, a z operacją antyterrorystyczną. Dodatkowo wskazują na fakt, że sytuacja poza Donbasem jest stabilna, więc rodzina może przesiedlić się na tereny Ukrainy zachodniej. Rodzina Synytsia nie może się jednak na to zdecydować, ponieważ jest rosyjskojęzyczna i od lat zamieszkiwała na prorosyjskim wschodzie.

 

- Ukraina podzieliła się na zachodnią i wschodnią. Między nimi trwa konflikt. To właściwie wojna domowa - mówi Valerii.

 

Straż Graniczna: mają wracać

 

W związku z decyzją odmawiającą nadania statusu uchodźców, Straż Graniczna zobowiązała rodzinę do powrotu. Część rodziny, w tym dwójka urodzonych w naszym kraju małych dzieci, musi wyjechać już w najbliższy wtorek.

 

Rodzinie w Polsce pomaga 91-letnia Zofia Teliga-Mertens, która w latach dziewięćdziesiątych podarowała 40 mieszkań repatriantom ze wschodu. - Skoro oni chcą tu zostać, to znaczy, że nie mają innego wyjścia. Muszą przede wszystkim zadbać o to, żeby dzieci mogły nie tylko dorosnąć, ale żeby jeszcze trochę pożyły - mówi kobieta.

 

"Chcemy pracować i żyć"

 

Ukraińcy mówią, że nie chcą żadnej pomocy od państwa polskiego, żadnych zasiłków. Chcą pracować i zarabiać na własne utrzymanie.

- Chyba trudno jest oddzielić emigrację zarobkową od ucieczki przed śmiercią. Rodzina Synytsia to piękny wzór rodziny i tyle rąk dla naszej gospodarki. Dla mnie jest to skarb - mówi Zofia Teliga-Mertens.

 

- Może komuś serca się otworzą i nas tu zostawią? My niczego nie chcemy. Tylko pracować i żyć - podkreśla Svetlana.

 

Program "Państwo w Państwie" w niedzielę o godz. 19.30 w Telewizji Polsat i Polsat News.