- Mam wrażenie, że w niebieskiej teczce z kampanii wyborczej wcale nie było ustaw, tylko nazwiska osób, które mają zająć kolejne agencje. Być może były także nazwiska osób, które stały się właśnie szefami Janowa Podlaskiego - powiedział Petru na piątkowej konferencji prasowej, nawiązując do teczki z projektami ustaw, którą w czasie kampanii miała Beata Szydło i do wywołującego kontrowersje odwołania zarządu stadniny w Janowie Podlaskim.

 

"Janów Podlaski podsumowaniem rządu"

 

W ubiegły piątek prezes ANR Waldemar Humięcki odwołał wieloletnich szefów Stadnin Koni: w Janowie Podlaskim Marka Trelę oraz w Michałowie Jerzego Białoboka. Od poniedziałku janowską stadniną kieruje Marek Skomorowski, w przeszłości m.in. zastępca dyrektora lubelskiego oddziału ARiMR, z wykształcenia ekonomista. P.o. prezesa w Stadninie Koni Michałów została Anna Durmała, która jest zootechnikiem. Odwołana została także inspektor ds. hodowli koni ANR Anna Stojanowska.

 

- Janów Podlaski jest dobrym podsumowaniem 100 dni: bierny, niekompetentny, ale nasz - stwierdził Petru.

 

"Czarna teczka PiS"

 

Lider Nowoczesnej zaprezentował też - jak to określił - "czarną teczkę rządów PiS". Powiedział, że w środku znajduje się seria listów do premier Beaty Szydło, prezydenta Andrzeja Dudy, wicepremiera Mateusza Morawieckiego, szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka z prośbą o spotkanie. Na prośby te Petru - jak powiedział - nie otrzymał odpowiedzi lub otrzymał odmowną.

 

- Tak wygląda współpraca z rządem PiS: odrzucają nasze ustawy w pierwszym czytaniu, nie dając możliwości rozmowy, na pisma nie odpowiadają. Tak wygląda ta dobra zmiana: zero komunikacji, sam PR, jeżdżenie po Polsce i obsadzanie stanowisk w spółkach Skarbu Państwa swoimi ludźmi, którzy nie dość, że są niekompetentni, to jeszcze się do tego przyznają - stwierdził lider Nowoczesnej.

 

Zdaniem Petru 100 dni rządu to "dni chaosu i koszmaru". - Przypomnę: Trybunał Konstytucyjny, inwigilacja, ustawa o mediach publicznych i ich przejęcie przez Jacka Kurskiego, łamanie prawa, 500 plus, które nie ma finansowania. Koszmarne 100 dni, pani premier o tym wie i teraz będzie robiła propagandę, że to, co się nie udało, zrobią później - powiedział.

 

"Pani premier nie pójdzie do następnej klasy"

 

Zdaniem Petru, premier powinna dokonać podsumowania pierwszych 100 dni funkcjonowania swojego rządu w Sejmie i "dać możliwość porozmawiania", a nie "otwierać kolejne piekarnie".

 

W ocenie lidera Nowoczesnej pozytywnym aspektem 100 dni rządu było to, że "pani premier, czy ktoś w rządzie zorientował się, że nie są w stanie spełnić wszystkich obietnic i się z nich wycofali". - Bałem się, że będą realizować wszystko, ale policzyli i zobaczyli, że nawet na 500 plus nie mają pieniędzy w przyszłym roku - stwierdził Petru.

 

W jego ocenie gdyby premier Szydło była w szkole, "nie przeszłaby do następnej klasy". - Pewnego dnia prezes Jarosław Kaczyński zgodzi się z moją diagnozą i pani premier nie pójdzie do następnej klasy - dodał.

 

Gasiuk-Pihowicz: PiS przyznało sobie prawo, do działania ponad prawem

 

Rządy ekipy Szydło krytykowali też na późniejszej konferencji prasowej inni posłowie Nowoczesnej. Według Kamili Gasiuk-Pihowicz, prezydent, członkowie rządu i PiS "przyznali sobie prawo, by działać ponad prawem". Prezydent - jak mówiła - nie przyjął ślubowania od trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez poprzedni Sejm. Posłanka wytykała też "głosowanie za ustawami niezgodnymi z konstytucją: o Trybunale, inwigilacyjną czy o prokuraturze".

 

Według niej ze stu dni rządu powinien być szczególnie zadowolony minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który - jak podkreśliła - dzięki uchwaleniu ustawy umożliwiającej połączenie stanowisk szefa MS i prokuratora generalnego otrzymał uprawnienia do prowadzenia postępowań "jak chce". Gasiuk-Pihowicz powiedziała też, że już niedługo "zawartość wersalki Ziobry może okazać się ciekawsza niż szafa Kiszczaka", bo szef MS zyskał możliwość "zbierania haków nie tylko na opozycję, ale też na partyjnych kolegów i wszystkich obywateli".

 

Mieszkowski: rząd zasłynął z wprowadzenia cenzury

 

Inny poseł Nowoczesnej Krzysztof Mieszkowski przekonywał, że "sto dni rządu przechodzi do historii także z powodu objęcia przez wicepremiera Glińskiego duchowej opieki nad przedsięwzięciami ojca Rydzyka". Ponadto - mówił Mieszkowski - Gliński "zasłynął z próby wprowadzenia w Polsce prewencyjnej cenzury" przy okazji wystawienia spektaklu "Śmierć i dziewczyna". Do udziału w nim mieli zostać sprowadzeni aktorzy filmów erotycznych z Czech. Dzień przed premierą spektaklu Gliński zapowiadał, że skieruje pismo do marszałka woj. dolnośląskiego, ponieważ Teatr Polski we Wrocławiu jest współprowadzony przez marszałka i jego resort a "za pieniądze publiczne pornografii w polskich teatrach nie będzie".

 

Z kolei Adam Szłapka krytykował działania szefa MON Antoniego Macierewicza. Mówił, że z takim ministrem trudno przekonywać NATO, że jesteśmy sojusznikiem pewnym i stabilnym. Przypominał m.in. "nocną akcję" w Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO oraz "słowa o bombie atomowej".

 

Premier podsumowała 100 dni rządu

 

W piątek na konferencji prasowej o godz. 5.30. premier Beata Szydło podsumowała 100 dni działania swego rządu. Jej zdaniem największym sukcesem pierwszych 100 dni rządu jest program "Rodzina 500 plus", błędem - pierwotna wersja projektu w sprawie tzw. podatku od hipermarketów. Szefowa rządu podkreśliła, że wszystkie zapowiadane projekty zostały rozpoczęte, a niektóre są już zrealizowane.

 

Szefowa rządu w ramach piątkowych spotkań z okazji 100 dni jej gabinetu, spotkała się m.in. z właścicielami i pracownikami piekarni w Kroczewie, strażakami z OSP w Uniecku oraz rodzinami wielodzietnymi w Józefowie.

 

PAP