- Jestem dumny z tego, że tu jestem - powiedział Christie, stojąc w towarzystwie Trumpa na wspólnej konferencji prasowej w Teksasie. - Trump zrobi dokładnie to co trzeba, by Ameryka była ponownie liderem na świecie - dodał Christie.

 

- Był moim przyjacielem przez wiele lat i był nadzwyczajnym gubernatorem - cieszył się z poparcia Christiego miliarder.

 

Christie do niedawna sam ubiegał się o nominację Partii Republikańskiej (GOP) w wyborach prezydenckich. Wycofał się z wyścigu po fatalnym wyniku w prawyborach w Iowa i New Hampshire - stanach, które głosowały jako pierwsze. Media przypominają, że zanim się wycofał, krytykował Trumpa, apelując o "zakończenie zabawy" z kandydatem, który nie ma żadnego doświadczenia w polityce, natomiast popularność zdobył prowadząc programy telewizyjne.

 

Był umiarkowanym kandydatem

 

Christie rywalizował o ten sam, bardziej centrowy i umiarkowany elektorat, co senator z Florydy Marco Rubio, który wyrósł obecnie na głównego, wspieranego przez establishment GOP, alternatywnego kandydata wobec Trumpa. Jak oceniają komentatorzy, na jego decyzję o poparciu Trumpa wpłynął zapewne konflikt z Rubio podczas prawyborów. "New York Times" pisze, że Christie był wściekły zwłaszcza na finansowane przez zwolenników Rubio spoty telewizyjne, które bardzo go atakowały w New Hampshire.
 
Inni, szukając wyjaśnienia dla decyzji Christiego, wskazują na jego niepewną przyszłość polityczną. Ma bardzo słabe notowania w New Jersey, co nie wróży dobrze jego szansom na kolejną kadencję gubernatora w tym stanie.

 

Decyzja Christiego jest tym bardziej zaskakująca, że zaledwie kilka lat temu postrzegany był jako nadzieja umiarkowanych Republikanów. - Christie może uratować naszą partię - mówił o nim Mitt Romney, który w 2012 roku przegrał wybory prezydenckie z Barackiem Obamą, a obecnie należy do największych krytyków Trumpa. Romney chwalił tak Christiego po jego wygranej w walce o reelekcję na gubernatora New Jersey w listopadzie 2013 roku, gdy udało mu się z łatwością pokonać kandydatkę Demokratów, mimo że New Jersey uchodzi za jeden z najbardziej prodemokratycznych, tzw. niebieskich stanów USA.

 

Pomoc przed ważnym dniem

 

Poparcie Christiego dla Trumpa może być bardzo pomocne dla kontrowersyjnego miliardera przed kolejnymi prawyborami we wtorek, gdy jednocześnie głosować będzie przynajmniej 11 stanów. Dzień ten, określany jako Super Tuesday, może być przełomowy dla całego wyścigu; z tych stanów pochodzić będzie około 900 delegatów (z 2472) na lipcową konwencję GOP, która wyłoni ostatecznego kandydata partii w listopadowych wyborach prezydenckich.

 

Po prawyborach, które dotychczas odbyły się w czterech dość małych stanach USA, Trump zdobył już 79 delegatów, podczas gdy żaden z jego rywali nie ma nawet 20. Gra nie jest jednak jeszcze skończona, bo do otrzymania nominacji potrzeba przynajmniej 1237 z 2472 delegatów, którzy wezmą udział w konwencji GOP. Ale rosnąca popularność Trum[a budzi coraz większą panikę wśród republikańskich elit. Większość analityków uważa bowiem, że zdobycie nominacji prezydenckiej GOP przez budzącego tak wiele negatywnych uczuć Trumpa oznaczałoby niemal pewne zwycięstwo faworytki Demokratów Hillary Clinton w ostatecznym wyścigu do Białego Domu.

 

PAP