SprintAir operuje samolotami typu Saab 340 z 33 miejscami, dostosowanymi do lotów regionalnych.


- Decyzja o wyborze lotniska w Radomiu zapadła m.in. na podstawie badań i analizy rynku przeprowadzonej przez firmę zewnętrzną, która pokazała kierunki, odpowiadające mieszkańcom regionu radomskiego - powiedział przedstawiciel przewoźnika.


Według prezydenta miasta Radosława Witkowskiego, to przełomowa propozycja, "bo po raz pierwszy poważny przewoźnik proponuje szerszą siatkę połączeń, co pokazuje, że dostrzega potencjał w radomskim lotnisku".

 

Chcą wydłużyć pas, zainstalować ILS


W poniedziałek radomscy radni mają zapoznać się z planami prezydenta miasta dotyczącymi przyszłości portu lotniczego. Do tej pory gmina zainwestowała w jego powstanie ponad 100 mln zł.

 

- Pieniądze zaczną wreszcie pracować na rzecz miasta. Umowa z nowym przewoźnikiem daje też impuls do tego, byśmy podejmowali kolejne działania mające na celu rozwój lotniska. Będę to rekomendował na najbliższej sesji Rady Miejskiej - powiedział prezydent Radomia.


Spółka Port Lotniczy Radom liczy na to, że pozyska kolejnych nowych przewoźników. Planuje także m.in. wydłużenie pasa startowego, budowę systemu precyzyjnego lądowania ILS oraz budowę stacji paliw dla małych samolotów.


Przerywane regularne połączenia 

 

Obecnie z lotniska w Radomiu nie odbywają się regularne loty pasażerskie. Samoloty startowały od września ubiegłego roku. W listopadzie z lotów do Rygi zrezygnowały łotewskie linie Air Baltic, Czech Airlines - z przerwami - wykonywały loty do 22 lutego.

 

W styczniu Port Lotniczy w Radomiu został "wyróżniony" w konkursie serwisu Pasazer.com tytułem "Fiasko roku 2015", zdobywając ponad 60 proc. głosów. 


PAP, polsatnews.pl