Nazwany "najpotężniejszym polskim politykiem" Kaczyński opisywany jest, jako "przywódca krucjaty w obronie tożsamości narodowej w Polsce". Autor podkreśla, że Kaczyński w końcu może realizować swoje "narodowe ambicje".

 

"Ojciec królów"

 

Tak można przetłumaczyć tytuł artykułu, który ukazał się w weekendowym wydaniu "Financial Times". Na okładce magazynu znajduje się wizerunek lidera PiS wkomponowany w sylwetkę orła w koronie. Kilkustronicowy tekst szczegółowo omawiający karierę polityczną Kaczyńskiego, przeplatany jest cytatami z wywiadu, którego polityk udzielił brytyjskiej gazecie. Lider PiS przedstawia w nim swoją wizję zmian koniecznych do wprowadzenia w Polsce.

 

- Jakkolwiek to będzie trudne, jest konieczne, abyśmy doprowadzili polskie społeczeństwo do stanu równowagi i równości; to konieczne dla funkcjonującej demokracji i rządów prawa - powiedział były premier.

 

Jak podkreślił, w Polsce wciąż istnieją elity dawnego, komunistycznego reżimu. - Dostosowały się do nowego systemu, zachowując swoje przywileje, transformując i zamieniając władzę na własność prywatną. (...) Istnienie tej grupy wciąż jest odczuwalne w świecie mediów, gospodarki i oczywiście, w różnych instytucjach państwowych, np. w sądownictwie - powiedział lider PiS.

 

- Establishment w naszym kraju powtarza, że wszystko jest w porządku. Ale nie jest w porządku - zauważył polityk. Dlatego, jego zdaniem, także w obliczu tego, że Rosja znów marzy o dominacji, potrzebna jest konsolidacja polskiego społeczeństwa wokół polskich wartości i opozycji do "pedagogiki wstydu", z którą mieliśmy w Polsce do czynienia w ostatnim dwudziestoleciu.

 

Pytany o kontrowersje, które decyzje rządu PiS budzą w wielu państwach zachodnich oraz o krytykę ze strony Komisji Europejskiej, Kaczyński odparł, że "to nie jest rewolucja, ale reformacja". - Jest bardzo wiele spraw, które wymagają naprawy, a z natury zmiany wynika, że może się ona kończyć konfliktem - powiedział.

 

W rozmowie z autorem prezes PiS przyznaje, że nie jest antyeuropejski, a wszystko czego chce, to sprawić, by Polska była traktowana jako kraj realizujący swoje interesy. Jego zdaniem, by to osiągnąć potrzebne są zmiany w gospodarce i administracji.

 

"Potrzeba dwóch kadencji"

 

W rozmowie z "FT" Jarosław Kaczyński podkreślił, że aby "uczynić Polskę lepszą, aby wprowadzić dobre zmiany", które jego partia obiecała – potrzeba ośmiu lat, czyli dwóch kadencji w parlamencie.

 

Prezes PiS przyznał, że nie jest nastawiony optymistycznie do tego, czy uda mu się przypilnować zachodzących w Polsce w tym czasie zmian. - Będę bardzo szczęśliwy patrząc na te procesy już z emerytury - dodał.

 

Kwestia NATO

 

Jednocześnie "FT" opublikował krótszy artykuł, w którym Jarosław Kaczyński wypowiada się na temat polityki NATO w Europie Środkowo-Wschodniej.

 

- Rola Rosji w dużej mierze zależy od stanowiska Zachodu i musi być poddana odpowiedniej presji  - stwierdził w nim były premier. Według niego "poziom presji (wywieranej przez NATO) jest taki, jaki zazwyczaj przypisuje się bokserowi wagi lekkiej". - A powinien on być co najmniej wagi średniej, żeby nie powiedzieć ciężkiej. Taka presja przyniosłaby efekty, które byłyby pożyteczne dla całej Europy i Zachodu  - powiedział.

 

- Trzeba, żeby ta droga (Rosji) wiodąca do imperializmu stała się całkowicie nieracjonalna i nie doprowadziła do jakichkolwiek sukcesów  - dodał Kaczyński. - To jest to, co zrobił Ronald Reagan i co zaskutkowało upadkiem Związku Radzieckiego  - podkreślił lider PiS.

 

- NATO wówczas było zupełnie inne niż NATO dzisiaj - ocenił, dodając, że "było organizacją żyjącą w napięciu wynikającym z zimnej wojny, organizacją militarną przygotowaną do wojny - defensywnej, ale wciąż wojny...".  - Przestało ono w ten sposób funkcjonować - stwierdził Kaczyński.

 

Financial Times, PAP