Jak poinformował na stronach internetowych Departament Służby Cywilnej kancelarii premiera 22 stycznia, czyli w dniu wejścia w życie nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, wyższe stanowiska w SC zajmowało łącznie 1580.


Według informacji departamentu powołano na wyższe stanowisko 1124 osób spośród członków korpusu służby cywilnej, a spoza członków korpusu służby cywilnej 131 osób. 23 lutego na wyższych stanowiskach zatrudnionych było 1376 osób.

 

Korpus służby cywilnej tworzą pracownicy zatrudnieni na stanowiskach urzędniczych m.in. w: kancelarii premiera, ministerstwach, urzędach centralnych organów administracji rządowej, urzędach wojewódzkich, komendach, inspektoratach i innych jednostkach organizacyjnych służb, inspekcji i straży wojewódzkich, Biurze Nasiennictwa Leśnego. Do korpusu należą również powiatowi i graniczni lekarze weterynarii oraz ich zastępcy.

 


22 stycznia wśród 1580 osób zajmujących wyższe stanowiska w SC było 775 dyrektorów generalnych oraz osób kierujących departamentami i 805 zastępców. Po zmianach związanych z realizacją zapisów nowelizacji ustawy o SC, na dzień  23 lutego, wśród 1376 osób zajmujących wyższe stanowiska w SC jest 744 dyrektorów i 632 zastępców. 

 

Zmiany w ustawie o SC

 

Nowelizacja ustawy o służbie cywilnej obowiązuje od 22 stycznia. Stosunki pracy z osobami zajmującymi obecnie takie stanowiska wygasły po 30 dniach od wejścia ustawy w życie, chyba że zostały im zaproponowane nowe warunki.


Wyższe stanowiska w SC są teraz obsadzane w drodze powołania, a nie konkursu.


Zlikwidowany został wymóg posiadania przez szefa służby cywilnej co najmniej 5-letniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym w administracji rządowej lub co najmniej 7-letniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym w jednostkach sektora finansów publicznych.
Zniesiono też wobec szefa służby cywilnej wymóg, by nie był członkiem partii politycznej w okresie 5 lat poprzedzających objęcie tego stanowiska; ma on nie być członkiem partii politycznej w momencie objęcia stanowiska.


"Chaos w państwie". PO wystąpiła z interpelacją


Posłowie PO wystąpili w czwartek z interpelacją do premier Beaty Szydło w sprawie zmian w służbie cywilnej, które - ich zdaniem - skutkują "chaosem w państwie". Za jeden z przejawów tego "chaosu" uznali groźbę paraliżu w WORD-ach (Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego).


Mariusz Witczak (PO) ocenił, że przeprowadzone w grudniu ub.r. zmiany w ustawie o służbie cywilnej miały na celu "wprowadzenie do niej działaczy PiS". - Kiedy Beata Szydło mówiła „pozwólcie nam pracować”, wtedy też nie przypuszczaliśmy, że chodzi o pracę dla swoich, dla działaczy PiS - ironizował polityk PO.


Stwierdził, że "zawłaszczanie państwa przez PiS przybrało rozmiary dotąd nieznane". - Wystarczy tylko wspomnieć o wszystkich nominacjach dotyczących spółek skarbu państwa, energetyki, zbrojeniówki, a skończywszy na stadninie koni - mówił Witczak. Jak dodał, zmiany w służbie cywilnej powodują "chaos w państwie".


"Nieudolność, kompletny brak profesjonalizmu"


Według byłego wiceministra infrastruktury i rozwoju Pawła Olszewskiego (PO), jednym z przejawów tego "bałaganu" jest wstrzymanie przez WORD-y organizacji egzaminów na prawo jazdy. Obecnie rządzącym zarzucił "nieudolność, kompletny brak profesjonalizmu" oraz zwolnienie całego kierownictwa departamentu, który w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa odpowiedzialny był za WORD-y.


W jego ocenie, odpowiedzialni za tę sytuację są minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk i jego zastępca w resorcie Jerzy Szmit.


W związku z tym - jak poinformował - wystąpił z interpelacją do premier Beaty Szydło. - Żądamy udzielenia odpowiedzi na zasadnicze i kluczowe pytanie: ile osób zostało pozbawionych pracy, jakie osoby zostały przyjęte, a przede wszystkim - jaką przynależnością partyjną, w jakim procencie się legitymowały. Mamy nadzieję, że ta informacja będzie precyzyjnie udzielona - zaznaczył Olszewski.

 

PAP