Mołdawia zobowiązała się do reform, podpisując w czerwcu 2014 roku z Unią Europejską umowę stowarzyszeniową, której celem jest pogłębienie współpracy politycznej i stopniowe zintegrowanie rynku mołdawskiego z unijnym.

 

Lepszej prokuratury i walki z korupcją

 

Deputowani głosowali też za usprawnieniem współpracy prokuratury z urzędem antykorupcyjnym w ramach reformy sądownictwa, do czego nowy gabinet się zobowiązał.

 

Członkowie frakcji opozycyjnej Partii Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM) w proteście opuścili w czwartek salę obrad parlamentu.

Prounijny rząd Pavla Filipa zaprzysiężono w nocy z 20 na 21 stycznia; opozycja zbojkotowała wtedy głosowanie.

 

Kryzys polityczny w 3,5-milionowej Mołdawii trwa mimo zaprzysiężenia nowego rządu. Opozycja od miesięcy organizuje kolejne demonstracje antyrządowe w stolicy, domagając się przedterminowych wyborów. Uczestnicy protestów, oburzeni obniżeniem standardów życia, zarzucają proeuropejskim partiom sprawującym władzę od 2009 r., że nie przeprowadziły niezbędnych reform. Żądają też wyjaśnienia afery polegającej na wyprowadzeniu z mołdawskich banków ponad 1,5 mld dolarów.

 

Sześciu premierów

 

Mołdawia nie miała rządu od 29 października ub.r., gdy na skutek wotum nieufności i wśród oskarżeń o korupcję upadł gabinet Valeriu Streleta. Uroczystość zaprzysiężenia nowego rządu odbyła się w rezydencji prezydenta Nicolae Timoftiego. Premier Filip postrzegany jest jako sojusznik oskarżanego o korupcję na szeroką skalę oligarchy Vlada Plahotniuca.

 

Mołdawia od początku ubiegłego roku miała już łącznie sześciu premierów.

 

PAP