Jak poinformował w czwartek Adam Kolasa z łódzkiej Komendy Wojewódzkiej Policji, mężczyzna był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania w związku ze sprawą z 2008 roku, w której łódzcy policjanci zatrzymali wcześniej osiem osób. Bułgar opuścił wówczas teren Polski i ukrywał się przed organami ścigania na terenie różnych państw europejskich, m.in. Francji, Niemiec i Bułgarii. Ostatecznie został zatrzymany w swoim rodzinnym kraju i przewieziony do Polski, gdzie sąd zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.


Zatrzymany mężczyzna należał do grupy przestępczej, którą policjanci z wydziału kryminalnego rozpracowywali przez 1,5 roku. Była w niej 26-letnia mieszkanka Płocka, która na dyskotekach wyszukiwała młode kobiety - Polki i Bułgarki znajdujące się w trudnym położeniu, proponowała im pracę i dach nad głową. Kobieta "przekazywała je" zaprzyjaźnionym Bułgarom, otrzymując za to zapłatę - ok. 1000 euro od osoby.


Kobiety były bite, zastraszane i gwałcone


Dziewczyny były upijane lub usypiane i wywożone za granicę, gdzie musiały pracować w domach publicznych lub były "zatrudniane" w podobnej roli na ulicach i przy trasach w Polsce. Jak wyjaśnił Kolasa, kobiety zmuszane były do nierządu przemocą; były bite, zastraszane i gwałcone. Ustalenia te potwierdziła jedna z ofiar - zmuszana od roku do prostytucji Polka, której udało się uciec.


Wspierani przez pododdział antyterrorystyczny Policji z Radomia łódzcy kryminalni przeszukali dwie posesje w miejscowościach Grójec i Konie, w których zastali 34-letnią prostytutkę oraz osoby zamieszane w zmuszanie do prostytucji i czerpanie korzyści z cudzego nierządu.


Trzy z zatrzymanych wówczas osób usłyszały prokuratorskie zarzuty: 30-letni obywatel Bułgarii podejrzany jest o zmuszanie do uprawiania nierządu i czerpanie korzyści z prostytucji, 42-letnia Polka o ułatwianie uprawiania prostytucji, a 26-letnia kobieta o handel ludźmi.


Zbiegły obywatel Bułgarii był intensywnie poszukiwany przez policję przez osiem lat. W tym czasie kilkukrotnie zmieniał miejsca pobytu i tożsamość. Został ujęty w Bułgarii i sprowadzony do Polski, gdzie usłyszał zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się handlem ludźmi, zmuszaniem do prostytucji i czerpaniem z niej korzyści.

 

PAP