Oskarżony chciał dobrowolnie poddać się karze i zaproponował dla siebie 5 lat więzienia i 10 tys. zł grzywny. Z takim wnioskiem nie zgodziła się jednak prokuratura uznając karę więzienia za zbyt łagodną, dlatego sprawa była rozpoznawana przez sąd w normalnym trybie.
Ponieważ jednak strony nie składały żadnych nowych wniosków dowodowych, proces zakończył się na jednej rozprawie. Oprócz kary, sąd orzekł też o przepadku 97,5 kg przemycanych narkotyków i użytego do tego celu samochodu.


135 paczek z suszem roślinnym


Przemyt został udaremniony przez Straż Graniczną na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Kuźnicy (Podlaskie). W samochodzie audi, którym z Polski wyjeżdżał 55-letni obywatel Rosji, podczas kontroli granicznej funkcjonariusze zauważyli skrytki. Odnaleźć narkotyki pomógł im pies - w progach, nadkolach i podłodze samochodu znaleźli w sumie 135 paczek z suszem roślinnym. Okazało się, że to haszysz. 


Białostocka prokuratura okręgowa prowadzi też inne śledztwo dotyczące podobnego przemytu, udaremnionego przez Podlaski Oddział SG we współpracy z funkcjonariuszami z Nadburzańskiego Oddziału SG. Tu, w czasie kontroli drogowej w powiecie sokólskim, także w samochodzie marki audi, pogranicznicy znaleźli 206 pakunków, łącznie ponad 92 kg haszyszu. Kierowca zza wschodniej granicy został zatrzymany i czeka na proces.

 

PAP