Urzędnicy mieli 18 miesięcy na opublikowanie nowego rozporządzenia. Poprzedni minister infrastruktury z Platformy Obywatelskiej nie zdążył tego zrobić i prace ruszyły dopiero po wyborach, w listopadzie. Nowe władze, z ministrem Andrzejem Adamczykiem na czele, również nie zdążyły opublikować odpowiedniego rozporządzenia.

 

"Przyczyną opóźnienia w wydaniu rozporządzeń była konieczność dwukrotnego dostosowania projektów rozporządzeń do zmian wprowadzających system CEPIK 2.0, a następnie do zmian przesuwających wejście w życie przepisów wprowadzających CEPIK 2.0. na przełomie 2015 i 2016 r. Konieczne było przeprowadzenie po raz kolejny wymaganych uzgodnień międzyresortowych. Dodatkowo rozporządzenia wymagały uzyskania kontrasygnaty MSWiA i MON" - poinformował w czwartek resort infrastruktury.

 

"Egzaminy ważne"

 

Jeszcze w czwartek, przed informacją, ze nowe rozporządzenie już jest ministerstwo podkreślało, że "przepisy ustawy o kierujących pojazdami szczegółowo regulują to, w jaki sposób i na jakich zasadach powinny być przeprowadzane egzaminy na prawo jazdy, dlatego WORD-y powinny przeprowadzać je nadal, zgodnie z przyjętym harmonogramem i na dotychczasowych zasadach". "Sposób przeprowadzania i oceny egzaminu, określone w nowych przepisach, zostały doprecyzowane, w sposób niemający wpływu na zakres egzaminu. W związku z tym wszystkie egzaminy przeprowadzone do czasu opublikowania nowych rozporządzeń są ważne" - można przeczytać w komunikacie

 

Urzędnicy podkreślają, że  przepraszają kandydatów na kierowców za "powstałe niedogodności".

 

PAP