Do napadu na bank w Jarosławiu doszło 12 lutego. Mężczyzna w czapce i kapturze wszedł do pomieszczenia, w którym znajdowały się kasy i zagroził kasjerce bronią. Kobieta oddała mu wszystkie pieniądze, po czym napastnik się oddalił.


Na miejscu policja zabezpieczyła ślady przestępstwa i monitoring. Nagrania z kamer naprowadziły śledczych na trop sprawcy. Na ich podstawie policjanci wytypowali auto, którym mógł poruszać się złodziej. Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji ustalili tożsamość dwóch rzeszowian, którzy przemieszczali się wypożyczonym samochodem.


Poszukiwani mogli mieć broń


Policjanci dowiedzieli się także, że mężczyźni poruszają się innym - także wypożyczonym - samochodem. We wtorek zauważyli poszukiwany pojazd na ulicach Rzeszowa. Istniało podejrzenie, że mężczyźni mogą mieć ze sobą broń, dlatego ich zatrzymania dokonali funkcjonariusze z Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji w Rzeszowie.


Dwaj mężczyźni w wieku 36 i 40 lat trafili do aresztu. Młodszy z mężczyzn usłyszał zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Policjanci ustalają jaki był udział w przestępstwie drugiego z mężczyzn.


Policjanci i prokurator skierowali wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie 36-latka. Grozi mu od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.