Ocenia się, że u kobiet ciężarnych Zika może przedostać się do płodu, wywołać wady wrodzone i doprowadzić do śmierci dziecka. Naukowcy podejrzewają, że Zika ma związek zarówno z mikrocefalią (małogłowiem), u noworodków, jak i z występowaniem rzadkiego schorzenia znanego jako zespół Guillaina i Barrego, który u osób z osłabionym układem odpornościowym może wywoływać paraliż, a w skrajnych przypadkach śmierć.

 

Zakażenie na skutek kontaktu seksualnego

 

Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) bada w tej chwili kilka kobiet, u których potwierdzono zarażenie wirusem. Przedstawiciele kliniki poinformowali, że "podejrzewają iż minimum w dwóch przypadkach infekcja pojawiła się na skutek kontaktu seksualnego z mężczyzną, który przebywał niedawno na obszarze gdzie wirus Zika jest obecny".


Dotychczas większość ekspertów nie wierzyła, że transmisja seksualna choroby jest możliwa, ale kolejne badania coraz częściej wskazują, że występuje również taka forma zarażenia.

 

Największe zagrożenie we wstępnej fazie zakażenia

 

Doktor Peter Hotez, przewodniczący Pediatrii Tropikalnej w Szpitalu Dziecięcym w Teksasie, poinformował, że "we wszystkich potwierdzonych przypadkach zarażenia drogą płciową, mężczyźni ci byli we wstępnej fazie zakażenia". - Oznacza to, że wirus ma zdolność rozprzestrzeniania się przede wszystkim w ciągu pierwszych dwóch tygodni - powiedział.

 

- Jest to rzadki przypadek, ale transmisja poprzez seks jest w pewnych okolicznościach możliwa. My jako lekarze wciąż musimy jednak koncentrować się głównie na rozprzestrzenianiu Zika przez komary, ponieważ w tym przypadku skala zagrożenia jest o wiele większa - dodał.

 

Wirus Zika, przenoszony przez komary z rodziny Aedes aegypti, znany jest od 1947 roku, gdy został odkryty w Ugandzie. Jeszcze do zeszłego roku uważano, że nie ma on poważnych skutków dla zdrowia. Fala zarażeń wirusem dotknęła już ponad 30 państw, w tym najdotkliwiej Brazylię, gdzie odnotowano ponad 4.3 tys. mikrocefalii być może związanej z Ziką.

 

aljazzera.com