Naukowcy zbadali poziom wzrostu i opadania mórz na przestrzeni wieków i tysiącleci w dwóch miejscach na świecie. Ustalili, że do 1880 roku, czyli rozwoju międzynarodowej industrializacji, wzrost poziomu wód wynosił około 3 do 4 centymetrów. W tym czasie globalny poziom mórz wahał się w granicach 7.62 cm. Ale w XX wieku proces ten nagle przyspieszył.

 

Według dwóch różnych badań, opublikowanych w poniedziałek w Proceedings Journal of National Academy of Sciences, do roku 2100 np. poziom oceanów wzrośnie od 28 do 131 cm, w zależności od tego jak wiele gazów cieplarnianych wyprodukuje w tym czasie człowiek.

 

Nadmierne wykorzystywanie paliw kopalnych przez człowieka

 

- Nie ma wątpliwości, że w XX wieku przyrost jest najszybszy - powiedział profesor Bob Kopp, zajmujący się badaniem Ziemi i naukami planetarnymi. Stojący na czele zespołu analizującego poziom mórz w ciągu ostatnich trzech tysiącleci naukowiec stwierdził, że "sytuacja ta jest wynikiem wzrostu temperatury w XX wieku, spowodowanego nadmiernym wykorzystywaniem paliw kopalnych."

 

Jeśli poziom mórz nadal będzie rósł tak szybko, spowoduje to szereg kosztów i utrudnień. - Z większością z nich będziemy mieć do czynienia przy okazji sztormów - powiedział współautor badania Stefan Rahmstorf z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu w Niemczech.


Naukowcy wskazali, że jeśli zanieczyszczenie gazami cieplarnianymi nadal będzie tak wysokie, wzrost poziomu mórz do 2010 roku wyniesie od 57 do 131 cm. Jeśli jednak poszczególne państwa będą przestrzegać uzgodnionych na szczycie klimatycznym w Paryżu ograniczeń, wzrost będzie w przedziale od 28 do 56 cm.

 

AlJazzera