"Rozwiązałem .wreszcie (cytując wpis podajemy pisownię oryginalną - przyp. red.) rozwiązałem .na bazie tych dokumentów Proszę to sprawdzić ." -  napisał Wałęsa i oświadczył, że nigdy nie współpracował z SB, nie donosił na nikogo, nie brał żadnych pieniędzy oraz nie dał się złamać.

 

"Bezczelne działania"

 

".Natomiast dałem się podejść na chwyt ze zgubą pieniędzy (kilka dni temu Wałęsa pisał na Wykopie, że  "Pan", którego tożsamości nie podał, zgubił pieniądze na kupno samochodu, a on zgodził się na jego prośbę i podpisał papiery, które miały do niego wrócić i zostać zniszczone. "Pan" zdobył zaufanie Wałęsy "zachowaniami", które uznał za "sympatyzujące" z jego walką - przyp. red.) i kontrolą wydatków .Masz miękkie serce musisz mieć twardą ." - tłumaczył Wałęsa.

 

Wałęsa stwierdził, że oficerowie SB sami pisali donosy za niego, a następnie pobierali pieniądze dla siebie.

 

"....Podpisałem dwa podobne , główne dokumenty , przy dwóch świadkach , to umożliwiło Sbeką pobieranie pieniędzy dla siebie nie dla mnie i o dziwo robili to po kolei różni i to dość długo .Ja dawno zdecydowanie zerwałem kontakty" - dodał Wałęsa.

 

".Musieli wykazywać że współpracuję i pisali za mnie donosy .by brać na moje konto pieniądze . Materiały ręcznego opisu które w padały podczas rewizji i zebrane z różnych miejsc podbudowywały ich bezczelne działania .." - kontynuował.

 

"Kapitanie Graczyk to Pan mnie tak urządził"

 

Winą za sytuację Wałęsa obarczył kapitana SB Edwarda Graczyka. To on miał zwerbować TW "Bolka". "Kapitanie Graczyk to Pan mnie tak urządził .Jedno pytanie pozostaje, czy zrobił Pan to w pojedynkę czy robiliście to zbiorowo" - podsumował Wałęsa. 

 

Rozwiązałem .wreszcie rozwiązałem .na bazie tych d...

 

W poniedziałek IPN udostępnił w czytelni akt Instytutu przy ul. Kłobuckiej w Warszawie pierwszy pakiet dokumentów znalezionych w domu Czesława Kiszczaka. Są to teczka personalna i teczka pracy z lat 1970-1976 TW "Bolek", gdzie znajduje się odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek". Są tam też doniesienia "Bolka" oraz notatki funkcjonariuszy SB ze spotkań z nim.

 

Wałęsa "przeprasza" Cenckiewicza i zaprasza do rozmowy

 

Kilkadziesiąt minut po pierwszym wtorkowym wpisie Wałęsa wrócił na Wykop.

 

"Panie Cenckiewicz PRZEPRASZAM PANA i dziękuję że opublikowane zostały te materiały" - zaczął Wałęsa i wyjaśnił, że historyk i autor książek o jego przeszłości został zmanipulowany.

 

"Ja załamałem się wtedy kiedy dowiedziałem się że zniszczone zostały około 72 tomy z mojej działalności ,i że zniszczono 14 tomów przygotowanych na moje sądzenie a pozostawiono tylko niewiele .Wiedziałem że podrabiali ale wiedziałem że udowodnić w tych warunkach będzie trudno , a wręcz nie możliwe .Popełnili jednak błędy , które z opublikowaniem będą wychodzić .Nie mam dziś pretensji do Pana wręcz przepraszam bo w prowadzili Pana w błąd właśnie nad produkcją którą wykonali w którą trudno nie uwierzyć .Jak będzie miał Pan czas to zapraszam na pogadanie .Dziękuję też Panu Friszke który naprowadził mnie na ich błędy powiedział na przykład że nie przypuszczał iż tych spotkani było tak wiele .No i właśnie było bardzo niewiele a Oni by brać pieniądze wykazywali że się spotykają . . Życzę owoców w tej skomplikowanej Pana pracy L.Wałęsa" - dodał były prezydent.

 

polsatnews.pl, PAP