Głodowe stawki za niewolniczą pracę. Krakowski sąd bada apelację ws. tzw. obozów pracy we Włoszech

Polska
Głodowe stawki za niewolniczą pracę. Krakowski sąd bada apelację ws. tzw. obozów pracy we Włoszech
Polsat News

W rejonie Apulia na południu Włoch ponad stu Polaków pracowało na plantacjach za głodowe stawki. Znęcano się nad nimi, byli zmuszani do niewolniczej pracy i przetrzymywani w fatalnych warunkach. Wyznaczono trzy terminy rozpraw. Wyrok prawdopodobnie zapadnie na początku marca.

Apelacje prokuratora dotyczyły głównie tego, że sąd pierwszej instancji w wyroku skazującym nie przypisał wszystkim oskarżonym działania w zorganizowanej grupie przestępczej lub ograniczył im okres takiego działania oraz nie każdemu z oskarżonych przypisał proceder handlu ludźmi.

 

Obrońcy prawie wszystkich oskarżonych wnosili o nieuwzględnienie apelacji prokuratury. W swoich apelacjach, które sąd będzie rozpoznawał także na kolejnym posiedzeniu, wnosili o uniewinnienie lub złagodzenie kary oskarżonym. W sądzie stawił się tylko jeden oskarżony Robert W.

 

9 osób skazanych za handel ludźmi

 

Sprawa tzw. obozów pracy wyszła na jaw po uwolnieniu w lipcu 2006 r. w regionie Apulia na południu Włoch 119 Polaków, przetrzymywanych w prymitywnych warunkach i pracujących na plantacjach za minimalne stawki.

 

Proces w tej sprawie rozpoczął się w grudniu 2007 roku przed Sądem Okręgowym w Krakowie, na ławie oskarżonych zasiadły 22 osoby. Proceder objęty zarzutami dotyczył lat 2002-2006.

 

W listopadzie 2013 r. sąd uznał, że od maja do listopada 2005 r. na terenie Podkarpacia i Małopolski działała zorganizowana grupa przestępcza zajmująca się handlem ludźmi. Za udział w tym handlu skazał 9 osób. Kolejne 11 uznał za winne oszustw na szkodę chętnych do pracy we Włoszech. Dwóch oskarżonych uniewinnił.

 

W procesie oskarżony o zorganizowanie i kierowanie grupą zajmującą się handlem ludźmi Łukasz Z. skazany został na 8 lat więzienia, a współpracujące z nim jego żona Justyna na 7 lat więzienia, a Joanna M. na 6,5 roku więzienia. Wszyscy obciążeni zostali wysokimi grzywnami.

 

1 euro za godzinę

 

Według sądu, u podstaw ustalonego procederu handlu ludźmi legły m.in. zjawisko strukturalnego bezrobocia w Polsce, duże zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą na południu Włoch oraz brak kontroli państwa na tamtym terenie. Jak podkreślił sąd, w 95 proc. na pracę we Włoszech decydowały się osoby bez wykształcenia, biedne, nieznające języka. Nie mogły kupić biletu powrotnego, zamiast 5 euro za godzinę zarabiały 3 euro, ale potrącano im za mieszkanie, prąd i gaz, a nawet za dowóz do miejsca pracy, w efekcie zarabiały 1 euro za godzinę lub nic.

 

W ocenie sądu była to praca przymusowa, a organizatorzy pobytu we Włoszech wykorzystywali przymusowe położenie robotników.

  

Polacy traktowani "jak niewolnicy w starożytnym Rzymie"

 

Część organizatorów "obozów pracy" odpowiadała przed sądem włoskim. W marcu 2009 r. sąd apelacyjny w Bari utrzymał w mocy wydane w lutym 2008 r. wyroki dla 17 osób, w większości Polaków, w wymiarze od 4 do 10 lat więzienia. Wszyscy oskarżeni zostali skazani za zmuszanie polskich obywateli do niewolniczej pracy w Apulii i znęcanie się nad nimi.

 

Włoski sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku podał, że Polacy byli traktowani "jak niewolnicy w starożytnym Rzymie". Sąd apelacyjny w Bari utrzymał także wyroki wobec Algierczyka i Ukraińca, również oskarżonych o znęcanie się nad polskimi robotnikami sezonowymi.

 

PAP, Polsat News

mr/pr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze