Wyrok zapadł we wtorek. Zbiorowy akt oskarżenia dotyczył osób, które uczestniczyły w masowych protestach przeciwko rządowi w Kairze na początku 2014 roku. Zgodnie z orzeczenim sądu czterolatek dwa i pół roku temu miał dokonać poczwórnego morderstwa. Sąd skazał chłopca na dożywotnie więzienie.

 

Opinia publiczna poruszona wyrokiem

 

Egipcjanie nie kryli oburzenia wyrokiem. Według adwokata Karniego "sędzia najprawdopodobniej nie przeczytał akt sprawy". Obrońca w rozmowie z Jerusalem Post wyjaśnił, że dokumenty czterolatka omyłkowo znalazły się wśród teczek innych oskarżonych. Dodał, że do sądu trafił akt urodzenia chłopca, tuż po tym jak jego nazwisko znalazło się na liście podsądnych. - To przykład na to, że w Egipcie nie ma sprawiedliwości - skomentował sprawę obrońca Mohammed Abu Hurira.

 

Władze egipskie po naciskach opinii publicznej postanowiły bliżej przyjrzeć się wyrokowi. Samir Muhammed, rzecznik sądu wojskowego w Kairze przyznał, że doszło do pomyłki i skazany powinien być 16-latek o takim samym imieniu i nazwisku.

 

Teraz sąd ponownie musi rozpatrzyć sprawę. Jednak zanim czterolatek odzyska wolność, może minąc dużo czasu.

 

BBC, Jerusalem Post