Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu stycznia wyniosła dokładnie 1 mln 647,5 tys. osób. To o 84 tys. więcej niż miesiąc wcześniej miesiąc wcześniej i o 271 tys. mniej w porównaniu ze styczniem rok temu. To drugi miesiąc wzrostu stopy bezrobocia, w grudniu skoczyło ono o 0,2 pkt proc.


Styczeń jest tradycyjnie najgorszym miesiącem na rynku pracy. W tym roku to i tak jednak najlepszy styczeń pod względem bezrobocia od 1991 roku kiedy to stopa wynosiła 6,6 proc.  Podobna wielkość była w styczniu roku 1998 – 10,7  proc oraz w 2009 – 10,4 proc.


Podawany przez GUS wskaźnik bezrobocia rejestrowanego nie jest jedyną miarą opisująca sytuację na polskim rynku pracy. Według najnowszych danych Eurostatu, mierzona metodologia unijną BAEL w grudniu stopa bezrobocia  wyniosła w Polsce 7,1 proc. i był to to najniższy wynik od grudnia 2008 roku.

 

Ekonomiści spodziewają się poprawy

 

- Spodziewam się że w ciągu 2016 roku dynamika poprawy sytuacji na rynku pracy będzie stopniowo wygasać, a wskaźnik bezrobocia wyniesie na koniec roku wyniesie około 9 proc. Mimo to w kolejnych miesiącach powinniśmy obserwować już raczej tylko spadek bezrobocia – uważa Rafał Sadoch, główny ekonomista Noble Option.

 

- Rozpędzona gospodarka pozwala przedsiębiorcom zwiększać zatrudnienie – uważa Krzysztof Inglot z firmy rekrutacyjnej Work Service. Jego zdaniem, w perspektywie długoterminowej, można liczyć na utrzymującą się poprawę sytuacji na polskim rynku pracy co przełoży się na wzrost wynagrodzeń.

 

polsatnews.pl