3 proc. deficytu to wartość kluczowa. Jeśli dziura w budżecie będzie większa to Rada UE może uruchomić wobec kraju procedurę nadmiernego deficytu. Rada kieruje wtedy do rządu zalecenia opisujące w jaki sposób powinien naprawić finanse publiczne, a jeśli tego nie zrobi może nałożyć grzywny.

 

"Poszczególne ministerstwa nie zrealizowały wydatków w 2015 roku na kwotę ok. 5 mld zł w stosunku do założonych w znowelizowanej ustawie budżetowej (są to tzw. naturalne oszczędności wydatkowe). W połączeniu z niewielką poprawą dynamiki wpływów podatkowych, która wystąpiła w grudniu, można stwierdzić, że deficyt budżetu państwa za 2015 roku nie przekroczy 44 mld zł" - poinformowało Ministerstwo Finansów.

 

Resort zapowiedział, że szczegółowe dane dotyczące całego sektora finansów publicznych zostaną opublikowane w kwietniu. "Poziom deficytu budżetu w 2015 r. pozwala szacować deficyt całego sektora instytucji rządowych i samorządowych (sektora finansów publicznych w ujęciu Europejskiego Systemu Rachunków Narodowych i Regionalnych ESA’2010) na poziomie poniżej 3 proc. PKB" – napisano w komunikacie.

 

Pod koniec stycznia resort finansów informował, że "wstępne dane Ministerstwa Finansów dotyczące wykonania budżetu za 2015 rok pozwalają stwierdzić, że deficyt budżetu państwa nie przekroczy kwoty 47 mld zł".

 

W grudniu na wniosek resortu finansów Sejm znowelizował budżet na 2015 rok. Założono podniesienie deficytu budżetowego o 3,9 mld zł do poziomu 49 mld 980 mln zł. Rząd tłumaczył to niższymi dochodami o 10,5 mld zł (o 3,5 proc.) w porównaniu do pierwotnie planowanych w ustawie budżetowej.

 

Zgodnie z przygotowaną przez poprzedni rząd ustawą budżetową na zeszły rok (sprzed nowelizacji), deficyt budżetu państwa miał nie przekroczyć 46,08 mld zł.

 

PAP