Aplikacja ma pomóc mieszkańcom Wielkiej Brytanii, którzy przyjmują wątpliwe mandaty, uniknąć kosztów ewentualnych procesów. Sprawa w sądzie to nawet kilkaset funtów, kosztowna jest także pomoc prawnika.

 

Dla chcących jednak walczyć o swoje prawa aplikację stworzył Joshua Browder, który właśnie dostał się na Uniwersytet Stamforda. Dzięki programowi o nazwie DoNotPay w ciągu zaledwie kilku miesięcy Brytyjczycy oszczędzili ponad 2 mln funtów z niesłusznie wystawionych mandatów.

 

Skuteczność darmowej aplikacji to 40 proc. Można z niej skorzystać zarówno na telefonie, jak i z poziomu przeglądarki internetowej.

 

Pytania o okoliczności zdarzenia

 

Program oparty jest o algorytm rozmowy z użytkownikiem. Rozmawiający z nami bot (wirtualna osoba) zadaje serię pytań dotyczących zdarzenia. Użytkownik musi odpowiedzieć m.in., czy prowadził auto, miejsce parkingowe było zbyt małe, a znaki czytelne.

 

Po uzyskaniu wystarczającej liczby informacji program tworzy pismo, które broniący się może przedstawić w sądzie. Jeżeli aplikacja nie poradzi sobie, pozwala na skontaktowanie się z samym Browderem.

 

Rozmowa z botem nie oznacza, że już wkrótce roboty zastąpią ludzi przed sądem najwyższym. Browder jest jednak przekonany, że tego typu aplikacje zastąpią prawników w prostych sprawach. - Wiem, że są tysiące programistów z latami doświadczenia, którzy pracują nad podobnymi zagadnieniami - powiedział portalowi techinsider.com.

 

DoNotPay poza sprawami parkingowymi może zająć się także pomocą w przypadku opóźnionych lub odwołanych lotów oraz roszczeniami dotyczącymi ubezpieczeń. Obecnie program jest w fazie testowej. Browder zapowiedział, że pełna wersja zostanie opublikowana wiosną.

 

businessinsider.com, techinsider.com