Zarejestrowane przez pracodawcę w powiatowym urzędzie pracy oświadczenie umożliwia wykonywanie pracy bez zezwolenia przez 6 miesięcy obywatelom Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy.

 

Jak wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, z tych ponad 720 tys. oświadczeń najwięcej dotyczyło obywateli Ukrainy - ponad 706,5 tys. W następnej kolejności byli to obywatele Mołdawii, Białorusi i Rosji.

 

Urzędnicy podkreślają, że liczba rejestracji nie jest tożsama z liczbą faktycznie zatrudnionych cudzoziemców. Po pierwsze cudzoziemiec może w ciągu 6 miesięcy pracować u kilku pracodawców. Może się także zdarzyć, że nie otrzyma wizy uprawniającej do wjazdu do Polski lub z innych powodów zrezygnuje z podjęcia pracy. Wówczas oświadczenie jest niewykorzystane.

 

Z danych resortu pracy wynika, że pracodawcy w 2015 r. chcieli najczęściej zatrudniać obcokrajowców w wieku od 26 do 40 lat. Najczęściej obcokrajowcy byli zatrudniani w rolnictwie (ponad 265 tys. oświadczeń), następnie w działalności w zakresie usług administrowania, mieszczą się tu m.in. agencje zatrudnienia. Duża liczba zatrudniona była również w budownictwie i przemyśle.

 

Najwięcej zarejestrowanych oświadczeń - ponad 40 proc. - było w województwie mazowieckim. W dalszej kolejności były województwa dolnośląskie, wielkopolskie i lubelskie.

 

Zatrudnienie cudzoziemców korzystne dla pracodawców

 

Zdaniem dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie Tomasza Czopa, na razie trudno ocenić wpływ cudzoziemców na lokalne rynki pracy. Zastrzegł jednak, że w przyszłości może dojść do sytuacji, kiedy przybysze, „bez względu jak ich nazwiemy - imigranci czy uchodźcy - będą wypierać z rynku naszych pracowników”.  - Zapewne napływający pracownicy nie będą podnosić żądań płacowych, a już na pewno nie nazbyt wysokich. To jest na rękę pracodawcom - dodał.

 

Dyrektor zaznaczył, że napływ cudzoziemców ze wschodu opłaca się pracodawcom z jeszcze jednego powodu, stanowią oni bowiem "rezerwę siły roboczej".

 

Proponowane zmiany w przepisach

 

Wśród propozycji uszczelnienia systemu zatrudniania cudzoziemców, które zgłaszały pracy powiatowe urzędy zatrudnienia jest m.in. wprowadzenie obowiązku informowania o fakcie niezgłoszenia się cudzoziemca do pracy, bądź nieprzyjęcia go do pracy przez podmiot rejestrujący oświadczenie.

 

- To pozwoliłoby ustalić ilu cudzoziemców faktycznie podjęło zatrudnienie – uważa szef Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie.

Kolejną propozycją jest stworzenie bazy danych dotyczących oświadczeń z poszczególnych województw. Z takiej bazy korzystać mogłyby nie tylko urzędy pracy, ale również Państwowa Inspekcja Pracy, Straż Graniczna, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, policja, czy konsulaty RP.

 

- Baza umożliwiłaby monitorowanie losów cudzoziemców, który przekroczyli granicę Polski na podstawie oświadczenia, stworzyłaby możliwość weryfikacji i kontroli tych oświadczeń, co przełożyłoby się na ograniczenie zjawiska nadużyć w tym zakresie. Nie możemy bowiem doprowadzić do patologicznej sytuacji na wewnętrznym rynku pracy, gdy nie możemy kontrolować napływu sporej grupy pracowników – dodaje Tomasz Czop.

 

PAP