Kowalczyk była wolniejsza od triumfatorki o 2.25,4 min. Martyna Galewicz zajęła 48. miejsce - 5.25,3 straty, zaś Marcela Marcisz nie dotarła do mety.

 

Podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego ze swojego występu może być zadowolona. Narciarka z Kasiny Wielkiej zapowiadała, że najważniejsza jest dla niej rywalizacja techniką klasyczną i po pierwszej części rywalizacji, rozgrywaną właśnie w taki sposób, była czwarta. Dopiero po przejściu na "łyżwę" jej strata zaczęła znacząco rosnąć.

 

Johaug znów była klasą samą dla siebie. Ponownie niemal cały dystans przebiegła samotnie, a druga Weng straciła do niej 1.05,5.

 

Zwyciężczyni umocniła się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej PŚ. O 246 punktów wyprzedza Oestberg. Kowalczyk sklasyfikowana jest na 20. miejscu.

 

To były ostatnie w sezonie zawody w Europie. W dniach 1-12 marca narciarki czeka osiem startów w Kanadzie.

 

 

PAP