Premier oświadczyła, iż wierzy, że argumenty, które otrzymał David Cameron, przeważą i decyzja Brytyjczyków ws. pozostania w Unii Europejskiej "będzie na tak".

 

- Jechaliśmy na szczyt mając trzy cele: obronę praw polskich obywateli i pracowników w Wielkiej Brytanii, obronę ich praw w sytuacji, gdyby Zjednoczone Królestwo opuściło UE oraz uchronienie samej UE przed wyjściem Wielkiej Brytanii. Z satysfakcją mogę powiedzieć, że po trudnych negocjacjach udało nam się te cele zrealizować - powiedziała Szydło.

 

Premier podkreśliła, że przez cały czas Polska była wspierana przez Grupę Wyszehradzką. Przy tej okazji podziękowała premierom Czech Węgier i Słowacji.

 

- Grupa Wyszehradzka potrafi szukać rozwiązań, jesteśmy coraz bardziej stabilnym podmiotem, z którym Unia zaczyna się liczyć – oświadczyła szefowa rządu.

 

 

 

 

Po trwających kilkanaście godzin negocjacjach szef Rady Europejskiej Donald Tusk poinformował w piątek późnym wieczorem, że obradujący w Brukseli unijni przywódcy jednomyślnie poparli propozycję kompromisu.

 

Według źródeł tekst kompromisu przewiduje, że państwa UE będą mogły dopasować wysokość zasiłków wypłacanych imigrantom na dzieci mieszkające w innych krajach. W przypadku imigrantów, którzy w momencie wejścia w życie przepisów będą już przebywać i pracować w Wielkiej Brytanii (albo innym państwie UE, które skorzysta z tej możliwości) będzie obowiązywać okres przejściowy. Dla tej grupy zasiłki będą mogły być ograniczane dopiero od 1 stycznia 2020 r.

 

Zgodnie z kompromisem tzw. hamulec bezpieczeństwa zakładający ograniczenia w dostępie do nieskładkowych świadczeń pracowniczych w Wielkiej Brytanii dla nowo przybyłych imigrantów z innych państw Unii będzie mógł być utrzymywany przez siedem lat; nie dotknie on osób, które już są i pracują na Wyspach.