- Zabezpieczyliśmy halę, która jest obok, w której zmagazynowana jest herbata. To było pierwsze nasze działanie. Nie było nikogo w środku tej płonącej hali, przynajmniej takie mamy informacje od właścicieli - opisywał Dariusz Jezierski.

 

Hala miała głównie charakter rekreacyjny - służyła do skakania na trampolinach. W jednej czwartej była magazynem z herbatą i puszkami z owocami. Po pożarze nadaje się całkowicie do rozbiórki.

 

W szczytowym momencie pożaru na miejscu pracowało 19 zastępów straży pożarnej. Obiekt częściowo się zawalił.

 

Polsat News