W sobotę Jarosław Kaczyński wspierając jej kampanię wziął udział w spotkaniach wyborczych w północnej części województwa: Augustowie, Sejnach i Suwałkach.

 

- Wasze decyzje będą wpływały na losy ojczyzny, bo nad nami wszystkimi wisi to pytanie, jak jest oceniane to wielkie przedsięwzięcie, które zostało podjęte przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, przez prezydenta, czy ma ono społeczne poparcie, czy będziemy mogli iść dalej w tą stronę, którą zapowiedzieliśmy i chcemy w tym kierunku maszerować zdecydowanie - mówił prezes PiS na spotkaniu z mieszkańcami Augustowa. Dodał, że ten zapowiedziany kierunek to m.in. "przemiany, większa sprawiedliwość, szybszy rozwój, lepiej zorganizowane państwo, Polska silna, podmiotowa, licząca się na arenie europejskiej i międzynarodowej".

 

- To jest marsz trudny, to jest marsz pod górę, bo zawsze kiedy chce się uzyskać coś ważnego, coś wielkiego - a sądzę, ze tu można mówić o czymś wielkim - idzie się pod górę, idzie się wśród trudności. A w tym wypadku, o którym mówię, rzucane są też jeszcze z różnych stron kłody pod nogi. Tym bardziej ważne jest to, żebyśmy uzyskiwali poparcie - mówił w Augustowie Kaczyński.

 

- Takim znakomitym podkreśleniem, że droga, którą idziemy, jest wspierana, będzie wynik wyborów w tym okręgu - mówił prezes PiS. Apelował zarówno o udział, jak i poparcie kandydatki PiS. Powiedział, że przy bardzo niskiej frekwencji wynik wyborczy może być "zupełnie przypadkowy". - A nam chodzi o taki wynik, który będzie jednak oddawał preferencje społeczne - dodał, zachęcając do głosowania na Marię Annę Anders nawet takie osoby, które - jak to ujął - mają "jakieś dystanse w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości".

 

Senat "ważną instytucją"

 

Jarosław Kaczyński podkreślał również znaczenie Senatu. Mówił, że to bardzo ważna instytucja, która jest "często poniżana przez polskie dziennikarstwo, polską publicystykę", pojawiały się ponadto postulaty likwidacji tej izby. - To jest niedopuszczalny postulat - mówił prezes PiS. Dodał, że to "tradycyjnie polska instytucja, a tylko ludzie bardzo niemądrzy niszczą tradycje ustrojowe", a jedną z głównych zadań Senatu jest kontrola nad procesem prawodawczym.

 

6 marca wybory odbędą się w okręgu wyborczym nr 59, obejmującym podlaskie powiaty: augustowski, grajewski, kolneński, łomżyński, moniecki, sejneński, suwalski i zambrowski oraz Łomżę i Suwałki. Wybory uzupełniające odbędą się po tym, gdy wojewodą podlaskim został senator Bohdan Paszkowski z PiS, który zdobył mandat senatora w tym okręgu.

 

"Anna Maria Anders to doskonała kandydatka na senatora"

 

Kaczyński argumentował, że Anna Maria Anders to doskonała kandydatka na senatora z tego okręgu, bo senatorowie reprezentują w Warszawie "poszczególne ziemie", są ich ambasadorami. - Mają bardziej niż posłowie być nie tylko ogólnopolscy, ale także lokalni - mówił. Podkreślał, że kandydatka PiS - sekretarz stanu w Kancelarii Premiera, przewodnicząca Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego Anna Maria Anders, poprzez swoją pozycję w rządzie będzie zabiegać o rozwój tego regionu.

 

- Jest także osobą, która niesie wielką tradycję, wielką tradycję polskiej walki. Ta tradycja jest ujęta bardzo krótko w nazwisku pani minister: Anders. (...) Jest córką jednego z wielkich Polaków XX wieku - mówił Kaczyński. Mówił też, że zna świat i Polonię, a Polonia to "wciąż niewykorzystany potencjał rozwojowy", kandydatka PiS ma również doświadczenie w biznesie.

 

Sama kandydatka mówiła, że będzie ambasadorem ziemi, z której ubiega się o senatorski mandat. Wskazywała m.in., że konieczne są inwestycje drogowe, ale również poprawiające bezpieczeństwo, czyli więcej wojska. Mówiła także, że przydałyby się bazy wojsk amerykańskich czy NATO.

 

O mandat senatora w okręgu 59 ubiegają się: Jerzy Ząbkiewicz, startujący z własnego komitetu wyborczego wyborców "Praca i Przyszłość - Jerzy Ząbkiewicz Senatorem Twojego Regionu", Anna Maria Anders (kandydatka PiS), Mieczysław Bagiński (PSL), Szczepan Barszczewski (Partia KORWiN), Andrzej Chmielewski (Samoobrona) oraz Sławomir Gromadzki, zgłoszony przez komitet wyborczy wyborców "Szary Obywatel".

 

PAP