Do zatrzymania doszło w środę woj. warmińsko-mazurskim, ale policja dziś o tym poinformowała.

 

"Rekordzista" stracił 300 tys. zł

 

Funkcjonariusze odzyskali ponad 60 tys. zł. Podejrzani wyłudzili te pieniądze od kobiety, której chwilę wcześniej wmówili, że gotówka potrzebna jest do ratowania życia jej syna, który ucierpiał w wypadku. Aresztowano również 29-letnią żonę jednego z kurierów, która skradzione pieniądze wywoziła za granicę.

 

Policjanci wpadli na trop oszustów pod koniec stycznia. Zatrzymali wówczas 23-letniego mężczyznę, który od 85-letniego chełmianina wyłudził - udając jego zięcia 90 tys. zł i przekazał je kolejnym osobom.

 

Według policji, jeden z kurierów uczestniczył w przekazaniu pieniędzy z ponad 30 oszustw. Doszło do nich m.in: w Toruniu, Płocku, Iławie, Grudziądzu i Radomiu. Największe dotychczas straty poniósł mieszaniec Gdańska, który oddał przestępcom ponad 300 tys. zł.

 

Inni wyłudzili niemal milion

 

Inną grupę zajmującą się oszustwami "na wnuczka" rozbili policjanci z Białegostoku. W czwartek zatrzymali trzy osoby. Jeden z mężczyzn wpadł w Warszawie, a dwaj kolejni trafili w ręce mundurowych zaraz po wyłudzeniu pieniędzy od mieszkanki Grajewa. Pierwszy z nich, 22-latek, odpowie za dwa oszustwa, a 29- i 37-latek aż za 36 oszustw i ich usiłowań. Teraz o losie zatrzymanych zadecyduje sąd.

 

 

W sumie w tej sprawie zatrzymano już 15 osób. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że rola 22-latka z Warszawy polegała na odbieraniu pieniędzy od ofiar. Grupa działała od kwietnia do lipca ubiegłego roku na terenie Białegostoku i Warszawy. W sumie wyłudziła od seniorów prawie milion złotych.

 

policja.pl