Lokalne media w mieście Arezzo podały, że potężny ptak atakuje w pobliskiej miejscowości Anghiari. W ciągu kilku dni zanotowano 15 przypadków takich napaści, także na dzieci. 

 

Z dotychczasowych obserwacji wynika, że myszołów wybiera swe ofiary spośród tych przechodniów, którzy mają czapkę lub kapelusz.

 

Mieszkańcy poprosili burmistrza o pomoc. Ten zaś wyjaśnił, że trzeba podjąć takie działania, aby chronić zarówno ich, jak i będącego pod ochroną drapieżnika. Na razie postanowiono znaleźć gniazdo skrzydlatego złodzieja i przenieść je z dala od miasteczka.

 

PAP